Logo Przewdonik Katolicki

Duch Święty w słowie ludzkim

O. Florencjan Piotr Szymański
Fot.

Obecność Ducha Świętego w życiu chrześcijańskim wydaje się być niedoceniana, tak jak i Jego uświęcająca rola w słowie ludzkim. Każdego roku w Uroczystość Zielonych Świąt słyszymy o "ognistych językach", które się rozdzieliły i spoczęły na wszystkich uczestnikach modlitewnego czuwania w Wieczerniku (Dz 2,3). Zwróćmy uwagę na praktyczny sposób uświęcania siebie i innych...

Obecność Ducha Świętego w życiu chrześcijańskim wydaje się być niedoceniana, tak jak i Jego uświęcająca rola w słowie ludzkim. Każdego roku w Uroczystość Zielonych Świąt słyszymy o "ognistych językach", które się rozdzieliły i spoczęły na wszystkich uczestnikach modlitewnego czuwania w Wieczerniku (Dz 2,3).


Zwróćmy uwagę na praktyczny sposób uświęcania siebie i innych Duchem Pana, który nie ma nic wspólnego z ukrytą wiedzą tajemną, czy stosowaniem skomplikowanych technik medytacyjnych, lecz dotyczy codziennego używania słowa mówionego.

Duch Święty w mocy języka


Zesłanie Ducha Świętego (por. Dz 2,1-14) dokonało się za pośrednictwem "ognistych języków". Charakterystyczne rozdzielenie Ducha na poszczególnych wierzących informuje, że Jego działanie wywiera wpływ na jednostki za sprawą języka, niosąc ze sobą dar ognia. Jego właściwości są potrzebne w rozmowie na tematy związane ze świadectwem. Symbolika ognia jest bardzo bogata, lecz generalnie oznacza zapalanie, rozgrzewanie lub oczyszczanie.
W kontekście starotestamentalnej sceny z Księgi Wyjścia (3,1n), gorejący od środka krzak jeżyny uzmysłowił Mojżeszowi, że tego typu energia nie powoduje zniszczenia. Podobnie Duch Pana jest ogniem, który nie dokonuje spustoszenia, lecz przynosi nową, wewnętrzną moc. Owa cudowna siła Ducha uświadamia wierzącym, iż rzeczywiście są "dziećmi Bożymi" (J 1,12) i uzdalnia do pełnienia funkcji ewangelizacyjnej.
Związek między mową i działaniem Ducha Świętego jeszcze wyraźniej widać w Apokalipsie. W piątym liście do Kościoła w Sardes Jezus przedstawił się jako "Ten, który posiada siedem Duchów Boga" - co wskazuje na pełnię Ducha Świętego (3,1) - i ocenił postawy moralne wierzących tego Kościoła. Stwierdził, że wielu chrześcijan obumarło duchowo: zostały im tylko imiona, które przypominają, że są wyznawcami Jezusa. Z treści tego listu trudno wywnioskować przyczynę śmierci duchowej tak wielu członków wspólnoty. Sugestię zawiera fragment obietnicy nagrody, skierowanej do zwycięzcy (w. 5): "i wyznam twoje imię przed moim Ojcem". Chrześcijanie ci zaprzestali, prawdopodobnie, wyznawać imię Boga, przez co ich życie było pozbawione obecności Ducha Świętego. Wniosek: zaprzestanie wyznawania Boga ustami sprawia, że stajemy się bezduszni i w konsekwencji obumieramy jako wierzący.
A w dwunastym rozdziale tej księgi uroczyście ogłoszono triumf "dzięki krwi Baranka i słowu świadectwa". Te dwie przyczyny zwycięstwa (krew i słowo) można pełniej zinterpretować w kontekście wydarzeń zawartych w Księdze Wyjścia, zawierającej opis składania ofiar z baranków i pokrapianiu drzwi krwią. W tym celu posłużono się hizopami, które stanowiły pewnego rodzaju kropidła. Analogicznie, języki chrześcijańskiego świadectwa stanowią odpowiednik owych hizopów. Dzięki odpowiedniemu posługiwaniu się hizopami języków zabezpieczamy się przed duchową śmiercią niewoli.

Jak pilot trzymający ster


Święty Jakub w swoim liście przyrównuje język do steru okrętu (3,1n); to on decyduje o właściwym kierunku statku, a poprawne użycie steru jest wyznacznikiem doskonałości chrześcijańskiej. Powyższy obraz można nieco bardziej rozbudować: niekiedy na statek wchodzi pilot, któremu kapitan przekazuje ster, aby bezpiecznie zacumował w porcie.
Podobnie wierzący przekazuje pilotowi (Duchowi Świętemu) panowanie nad sterem (językiem), dzięki czemu osiąga bezpieczny port, czyli życie wieczne. Pokora kapitana udostępniającego ster statku jest warunkiem właściwego używania słowa, do którego ma dostęp Boży Duch.
Uświęcające działanie Ducha Świętego w słowie ludzkim współczesna teologia określa terminem kenozy Ducha, który uniża się pokornie w słowie człowieka. Duch potrzebuje słowa wierzących, aby wraz z nim, przez nie i w nim udzielać się słuchającym. Z pewnością Duch Święty może rozdzielać swe dary również w inny sposób, jednak słowo jest najbardziej odpowiednim sposobem łączności między Bogiem a człowiekiem i pozostaje szczególnym miejscem samoudzielania się Ducha Świętego człowiekowi (Rudolf Boren). Duch Święty został wylany na wszelkie ciało i działa w człowieku wraz z nim, w jego różnych uwarunkowaniach kulturowych.

Aby Duch działał w słowie ludzkim


Powinniśmy więc zwracać baczniejszą uwagę na to, co i jak mówimy o drugim człowieku, gdyż nawet "niewinne plotki" mogą poważnie obrażać Ducha Bożego. W niektórych sytuacjach lepiej zamilknąć.
Z drugiej strony, słowo ludzkie odsłania przed nami ogromne możliwości, gdyż dzięki niemu możemy udzielać Ducha Świętego zniechęconym i smutnym. Pozwolić się "porwać" Jego działaniu oznacza, że możemy przemieniać rzeczywistość za pomocą "taniego środka", jakim jest słowo. Duch Boży sprawi, że zobaczymy wokół nas wiele cudów uzdrowień, których największym jest wzrost wiary w Jezusa Chrystusa. Pamiętajmy zatem o słowach św. Pawła, że "wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa" (Rz 10,17).

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki