Wszyscy lubimy niesamowite opowieści o rzeczach, które nie miały prawa się wydarzyć. Nie miały prawa - oczywiście wg twierdzeń naukowych, choć niektórzy wciąż uparcie utrzymują, że to, czego nauka dziś wyjaśnić nie może, wytłumaczy jutro, czyli w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości. Tych książka tylko zdenerwuje. Jednak jest jakiś cel Pana Boga w tym, że podarował...
Wszyscy lubimy niesamowite opowieści o rzeczach, które nie miały prawa się wydarzyć. Nie miały prawa - oczywiście wg twierdzeń naukowych, choć niektórzy wciąż uparcie utrzymują, że to, czego nauka dziś wyjaśnić nie może, wytłumaczy jutro, czyli w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości. Tych książka tylko zdenerwuje. Jednak jest jakiś cel Pana Boga w tym, że podarował wybranym osobom sytuacje, które uznajemy za cudowne. Lewitacje, bilokacje, stygmaty, proroctwa, niewidzialność, mistyczne posty za życia i niezwykłe osobliwości po śmierci: niezniszczalne, świecące ciała, manna z ciał, "żywa" krew po śmierci, ich niebiański zapach. Brzmi niewiarygodnie, prawda? Dlaczego jedni otrzymali takie dary od Boga, a inni nie? Książka Joan Cruz tego nie wyjaśnia, bo jej zadaniem było opisać setki przypadków z życia świętych. Pamiętajmy jednak, że to nie cuda świadczyły o ich świętości. Św. Teresa z Avilla nie dlatego została Doktorem Kościoła, że lewitowała wspólnie ze św. Janem od Krzyża (zresztą tej lewitacji wstydziła się bardzo). W XVIII wieku papież Benedykt XIV ustanowił fundamentalną zasadę: heroiczna cnota powinna poprzedzać ewentualne uznanie mistycznych zjawisk i cudów. Poza tym one nie mają żadnego wpływu na uznanie świętości kandydata na ołtarze. A jednak Kościół przyznaje, że takie fenomeny i cuda mogą ułatwić kontakt z Bogiem i niektórych do Boga przybliżyć.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









