Wciąż pokutuje jakże mylne przekonanie, że Kościół występuje raczej przeciw nauce i ma wielkie trudności, żeby żyć z nią w zgodzie. Przeciętny człowiek, który nic nie wie o historii Kościoła, sądzi, na przykładzie Galileusza, o którym zresztą też niewiele więcej wie, że Kościół naukę zawsze potępiał. Problem w tym, że katolicy nie bardzo te fakty znają. I oto pojawiła...
Wciąż pokutuje jakże mylne przekonanie, że Kościół występuje raczej przeciw nauce i ma wielkie trudności, żeby żyć z nią w zgodzie. Przeciętny człowiek, który nic nie wie o historii Kościoła, sądzi, na przykładzie Galileusza, o którym zresztą też niewiele więcej wie, że Kościół naukę zawsze potępiał. Problem w tym, że katolicy nie bardzo te fakty znają. I oto pojawiła się książka hiszpańskiego jezuity, która próbuje rzetelnie owe fakty przedstawić. Pierwsza jej część ukazuje niezwykłe bogactwo intelektualne ludzi związanych z Kościołem od czasów najdawniejszych. Druga część książki jest jeszcze ciekawsza, bo mistyfikuje czarną legendę związków Kościoła z nauką. Duży fragment książki poświęcony jest sprawie Galileusza i teorii ewolucji, począwszy od problemu powstania życia na ziemi. Oczywiście nie ma tu miejsca na dialog naukowy, a jedynie na przedstawienie kierunków rozwiązania problemu, tym bardziej, że Morales nie jest biologiem. Ostatnia część książki poświęcona jest cudom, czyli wydarzeniom umykającym nauce, nie podlegającej im. Ciekawe jest, jak bardzo Kościół wykazuje ostrożność w uznaniu zjawisk nadzwyczajnych za cudowne, tzn. wywołane interwencją Bożą.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









