Brak... zasłużonych?

Dąb czerwony, poświęcony Janowi Pawłowi II, otworzył pod koniec ubiegłego roku bydgoską aleję najwybitniejszych osobistości naszego wieku. Drzewko zostało zasadzone w Alejach Ossolińskich 16 października - w 24. rocznicę pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II. Dziś tabliczkę upamiętniającą to wydarzenie powoli trawi rdza, a o szczytnej idei wszyscy zdali się zapomnieć...

...
Czyta się kilka minut
Dąb czerwony, poświęcony Janowi Pawłowi II, otworzył pod koniec ubiegłego roku bydgoską aleję najwybitniejszych osobistości naszego wieku. Drzewko zostało zasadzone w Alejach Ossolińskich 16 października - w 24. rocznicę pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II. Dziś tabliczkę upamiętniającą to wydarzenie powoli trawi rdza, a o szczytnej idei wszyscy zdali się zapomnieć...

Pomysł stworzenia alei dębowej, upamiętniającej wybitne osobistości naszego wieku, zyskał wówczas aprobatę wszystkich bydgoszczan. Na łamach lokalnej prasy dyskutowano nawet nad wyborem odpowiedniego miejsca. Najczęściej pod uwagę brano Wyspę Młyńską, położoną w centrum Starego Miasta oraz Myślęcinek, okalający Bydgoszcz pasem żywej zieleni. W końcu wybór padł na Aleje Ossolińskich. To miejsce w ostateczności zaaprobował zarząd miasta. Co do tego, komu powinno być poświęcone pierwsze drzewko, nie było żadnych wątpliwości. Uznano, że to właśnie Papież-Polak jest osobą, która powinna otworzyć "dębową aleję zasłużonych".

Półtorametrowej wysokości dąb czerwony pojechał podczas ostatniej pielgrzymki na krakowskie Błonia, gdzie został poświęcony przez Ojca Świętego Jana Pawła II na oczach blisko 2,5 miliona wiernych. Od tamtego czasu dąb papieski był starannie przechowywany w gościnnych ogrodach bydgoskiej bazyliki. W 24. rocznicę pontyfikatu Ojca Świętego drzewko zostało zasadzone w Alejach Ossolińskich przez Zofię Łukaszewską, eksperta od ogrodnictwa i Hannę Pawlikowską, ogrodnika miejskiego. Uroczyste otwarcie alei dębów poprzedziła Msza św., która odbyła się w pobliskiej bazylice.

Po dębie poświęconym Janowi Pawłowi II w alei miały się znaleźć inne drzewka, sadzone własnoręcznie przez znane osobistości z kraju i świata. Owszem, Aleje zdobi piękny szpaler drzew, ale trudno by się na nich doszukiwać tabliczek z nazwiskami osób upamiętnionych w ten szczególny sposób. W bydgoskim ratuszu też nikt nie pamięta o takim przedsięwzięciu... Czy to kolejny przykład słomianego zapału urzędników? A może zabrakło "zasłużonych"...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2003