Jechał swoim skromnym samochodem, małym fiatem. Nagle zaczął go wyprzedzać jadący za nim samochód. Robił to ryzykownie powodując kolizję. Z przeciwnej strony jechał tir. W jednej chwili zdążały na siebie ogromne ciężarowe auto i ów mały fiat. Kierowca tira miał dwie możliwości: jedną zderzyć się z fiatem, co by równało się niechybną śmiercią jego kierowcy...albo zjechać na bok i uderzyć w drzewo. Wybrał to drugie i zginął na miejscu. Był z Ukrainy. Zakończył życie na polskiej ziemi...ratując je nieznanemu kierowcy.
A ów kierowca?
Od lat żyje z Bogiem na dystans. Dzieci religijne zagubione. Jeden syn to uczeń trudny wychowawczo. Drugi podobnie, żyje bez sakramentu bierzmowania, córka to panna z dzieckiem. Drzwi domu kierowcy przed księdzem podczas odwiedzin kolędowych zamknięte. Gdyby Witold zginął pod tirem, co by Bogu powiedział, jako usprawiedliwienie życia pełnego obojętności religijnej i ojcostwa niedojrzałego?
Niedziela Bożego Miłosierdzia. Tyle treści i tyle nadziei dla nas i całego świata. Tym bardziej po ostatniej pielgrzymce Jana Pawła II, która tak przenikliwie dała do zrozumienia, jak rozszerzać wyobraźnie miłosierdzia. W tylu kościołach, kaplicach i domach rozbrzmiewa ta poniekąd nowa modlitwa...Ojcze przedwieczny ofiaruję Ci...Sanktuarium w Łagiewnikach staje się drugą Jasną Góra zwycięstwa, tym razem zwycięstwa Bożego Miłosierdzia. Wielu ludzi czuje wobec wojen, terroryzmu, złego globalizmu, biedy a nawet nędzy niektórych, że świat może uratować tylko Boże Miłosierdzie. Czy tak się stanie?
Jestem przekonany, ze Pan Bóg każdemu człowiekowi daje znaki swej łaski. W taki sposób powołuje do życia zakonnego i kapłańskiego...powołuje do nawrócenia...opamiętania...w przeróżny sposób daje nam Bóg do zrozumienia czym jest życie i wieczność, czym jest Jego miłość. Od człowieka zależy, czy te znaki właściwie odczyta. Z psychologicznego punktu widzenia, najmocniej, albo bardzo mocno przemawia cudza śmierć, bądź cudowne uniknięcie własnej śmierci. Chyba, że człowiek już nie ma wiary i owe znaki łaski i miłosierdzia, są odbierane jako złudzenia i przypadki losowe.
Kierowca wspomnianego małego fiata jest przed 50 - tką. Nie jest to wiek na śmierć, na pewno zaś na nawrócenie. Czy jeszcze raz otrzyma znak darowanego życia, by wszedł na drogę wiary i miłości ? Nie wiem...miłosierdzie Boże jest niezgłębione... w tym cała nadzieja.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








