Bramy Miłosierdzia - zamknięte

Zamknięcie Bram Miłosierdzia w diecezjach polskich nastąpiło w niedzielę, 13 września. Za tydzień Franciszek zamknie Drzwi Święte w Watykanie.
Czyta się kilka minut

„Jubileusz Miłosierdzia Bożego stał się dla nas szczególnym momentem łaski i odnowy duchowej” − mówił abp Stanisław Gądecki podczas Mszy św., podczas której zamknął Bramę Miłosierdzia w najstarszej na ziemiach polskich katedrze w Poznaniu.

W homilii metropolita poznański podkreślił, że celem tego jubileuszu było nasze nawrócenie. Miał on zostawić w Kościele trwałe owoce w postaci odnowy sakramentu pokuty. Podkreślił, że w tym szczególnym czasie Kościół prosił Boga o miłosierdzie dla wszystkich ludzi wobec wielorakiego zła, jakie ciąży nad ludzkością i jakie jej zagraża. 

Przypomniał, że na początku Roku Jubileuszowego prezydium KEP zwróciło się do wszystkich środowisk w naszej Ojczyźnie z apelem o wzajemne przebaczenie i darowanie win w myśl słów Chrystusa „błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. 

Przewodniczący KEP odniósł się również do jubileuszowych uroczystości 1050-lecia chrztu Polski, które przypomniały nam o chrzcie jako wyrazie miłosierdzia Bożego. 

Prymas Polski, abp Wojciech Polak, zamykając najstarszą Bramę Miłosierdzia w postaci Drzwi Gnieźnieńskich mówił, że „miłosierdzie kruszy mury i rozwiewa ludzkie lęki. Miłosierdzie leczy i uzdrawia, ochrania i podnosi z upadku. Miłosierdzie broni przed unicestwieniem i złem”.

„Miłosierdzia nie można sobie wykupić. Nie można sobie na nie zasłużyć. Nie można go uzyskać czy wyżebrać wykonując jakiś formalny gest, choćby przechodząc przez Bramę Miłosierdzia. Nic bowiem nie dokona się w nas samo z siebie. Nic nie zadziała automatycznie. Nic się w nas tak naprawdę nie zmieni, gdy wszystko pozostanie tylko na poziomie zewnętrznych, świątecznych, czy spektakularnych gestów. Trzeba otworzyć swe serce na Boga, na Bożą miłość i uznać swoją słabość i grzech” – podkreślił abp Polak. 

Kard. Stanisław Dziwisz zamykając Bramę Miłosierdzia w katedrze wawelskiej podkreślił, że choć "dziś zamykamy tę bramę symbolicznie, ale nie zostaje nam zamknięty dostęp do Serca Chrystusa, będącego zawsze gorejącym ogniskiem miłości, cierpliwym i wielkiego miłosierdzia". 

Wezwał wiernych do przyjęcia „stylu miłosierdzia” w codziennej służbie bliźnim. Do nieustannego nawracania się wezwał także kapłanów, mówiąc, że wiarygodność Kościoła weryfikuje się na drodze miłości pełnej współczucia i miłosierdzia, które po zakończonym jubileuszu powinno być dojrzalsze i jeszcze bardziej ofiarne. 

Abp Stanisław Budzik zamknął Bramę Miłosierdzia w lubelskiej archikatedrze. „Zamykamy dzisiaj drzwi miłosierdzia w naszej archikatedrze, ale rzeka miłosierdzia płynie dalej i nigdy się nie wyczerpie” – mówił lubelski metropolita.

Abp Józef Kupny symbolicznie zamknął bramę miłosierdzia w archikatedrze wrocławskiej, kończąc tym samym obchody Roku Jubileuszowego w archidiecezji. - Kończy się Rok Miłosierdzia, ale czas miłosierdzia trwa nadal - przekonywał hierarcha.

Metropolita wrocławski zaznaczył także, że chrześcijanie pierwszych wieków poprzez pełnienie uczynków miłosierdzia pokazywali światu, że należą do Jezusa. - To wydaje się o tyle ważne, że niewierzący mieszkańcy Antiochii patrząc na nich nazwali ich chrześcijanami, czyli ludźmi Chrystusowymi. Widzieli jak żyją, jak postępują i skojarzyli ich z Jezusem Chrystusem. Czy dziś patrząc na nasze wspólnoty ludzie są w stanie skojarzyć nas z Jezusem Chrystusem? - pytał hierarcha.

Dodał, że zamknięcie bramy miłosierdzia stanowi okazje do rachunku sumienia na ile ten rok został wykorzystany we wspólnotach parafialnych, w rodzinach i w życiu osobistym. Dodał przy tym, że zakończenie stanowi zarazem początek nowego etapu. - Kończymy Rok Miłosierdzia, ale nie kończy się czas dawania świadectwa - mówił metropolita. 

Pytał również czy słysząc o ludziach cierpiących z powodu wojen, głodu czy innych tragedii chrześcijanie potrafią się wzruszyć? - Potrafimy pomyśleć, że ofiary tych sytuacji to nie liczby, ale konkretne osoby, które mają swoją twarz, tożsamość, imię i nazwisko? Mają swoje rodziny które także dotyka to cierpienie. Nasza reakcja pokazuje, czy słowo miłość żyje w nas, czy stało się w naszych ustach jedynie abstrakcją - mówił abp Kupny. - Do tych wydarzeń możemy dodać także te wszystkie, w których słyszymy od czyjejś chorobie, samotności, ubóstwie duchowym. Przechodząc obojętnie obok tych wydarzeń, przechodzimy obojętnie obok Jezusa - dodał.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł