Pamięć o zmarłych jest dla nas wyjątkowo istotna. Szukamy symboli, które dadzą wyraz tego, jak bardzo ważni dla nas są bliscy, którzy odeszli. Zapełniamy ich groby zniczami, kwiatami i dekoracjami. To piękna tradycja, z której jako Polacy możemy być dumni. Jednak łatwo w ten sposób zatracić sens samej uroczystości. W dobrej wierze kupujemy często zbyt dużo, korzystając z okazji i promocji, które w tym czasie oferuje handel. W efekcie cmentarze generują tony odpadów.
Nie ma wyjątków
Cmentarze przestają być „białą plamą” w systemie gospodarki odpadami. Ministerstwo Klimatu i Środowiska potwierdza, że znaczna część śmieci powstających na nekropoliach to odpady komunalne, które muszą być segregowane tak jak w innych miejscach publicznych. Tymczasem cmentarne śmieci należą do najtrudniejszych w przetwarzaniu. Typowy znicz to mieszanka szkła, plastiku, metalu i parafiny. Szkło zniczowe nie nadaje się do standardowego recyklingu surowcowego ze względu na inną temperaturę topnienia oraz zanieczyszczenie parafiną. Z kolei sztuczne wiązanki łączą w sobie druty, tworzywo sztuczne i gipsowe dociążenia – trafiają bezpośrednio na składowiska jako odpady gabarytowe lub do spalarni.
Resort zapowiada, że kolejne zmiany w systemie gospodarowania odpadami, w tym wdrażanie rozszerzonej odpowiedzialności producenta, będą dodatkowo wzmacniać nacisk na selektywną zbiórkę. Cmentarze nie są i nie będą pod tym względem wyjątkiem. Kierunek jest jednoznaczny: odpady powstające na nekropoliach muszą być traktowane zgodnie z ich rzeczywistym charakterem, a segregacja staje się elementem codziennego funkcjonowania także w tej szczególnej przestrzeni. Dlatego też zarządzający cmentarzami – zarówno tymi komunalnymi, jak i parafialnymi – wprowadzają rozwiązania, które mają ułatwić odwiedzającym groby właściwe pozbywanie się śmieci, których ilość i koszty za ich pozbywanie się z roku na rok rosną.
Dużo i drogo
W Łodzi na cmentarzach komunalnych zarządzanych przez miasto zbieranych jest około 699 ton odpadów rocznie. W październiku i listopadzie samorząd płaci za nie około 250 tys. zł. W Białymstoku rachunek za wywóz odpadów z cmentarzy w październiku 2024 roku wyniósł 40,9 tys. zł, a w listopadzie – 23,8 tys. zł. W Warszawie ilość odpadów rośnie z każdym rokiem. W 2020 roku było 1706 ton, a w 2024 – 2007 ton. Za ich wywiezienie tylko w październiku 2024 roku zapłacono prawie 336 tys. zł, a w listopadzie nieco ponad 195 tys. zł. Wrocławskie cmentarze komunalne wytwarzają rocznie około 2,7 tys. ton odpadów. Ich odbiór i zagospodarowanie kosztują miasto około 4 mln zł.
Władze Wrocławia, podobnie jak wielu innych miejscowości, zachęcają mieszkańców do ograniczania ilości plastiku oraz wybierania naturalnych kwiatów i dekoracji wykonanych z materiałów, które można łatwiej ponownie wykorzystać lub przetworzyć. Na takie apele decydują się także proboszczowie zarządzający cmentarzami parafialnymi, choć nie jest to jeszcze powszechny zwyczaj, mimo że koszty z tytułu opłat za wywóz cmentarnych odpadów są coraz większym obciążeniem dla parafii.
Odpady specjalne
W ostatnim czasie na wielu nekropoliach, oprócz pojemników na biodpaday i odpady zmieszane oraz szkło i plastik, pojawiły się także czerwone pojemniki przeznaczone na zużyte baterie i elementy zniczy elektrycznych. To odpowiedź na rosnącą popularność zniczy LED i solarnych, które choć są trwalsze od tradycyjnych odpowiedników, po zużyciu stają się bardzo niebezpiecznym odpadem. Jeszcze kilka lat temu nie było potrzeby ustawiania pojemników na elektrośmieci. Dziś znicze zasilane bateriami można spotkać na wielu grobach, szczególnie w okresie Wszystkich Świętych. Wraz ze wzrostem ich popularności rośnie liczba zużytych baterii i akumulatorów, które nie powinny trafiać do zwykłych odpadów, bo zawarte w nich substancje mogą stanowić zagrożenie dla środowiska, a nieprawidłowo składowane baterie mogą nawet zwiększać ryzyko pożarów. Dlatego zarządcy nekropolii coraz częściej decydują się na ustawianie czerwonych pojemników przeznaczonych na tego typu odpady. W Gliwicach takie kontenery pojawiły się przy głównych wejściach na cmentarze. Podobne rozwiązanie wdrożono również w Legnicy i Nowej Soli. Wyrzucenie zniczy elektronicznych, LED oraz solarnych do pojemników na odpady zmieszane jest traktowane jako nielegalne pozbywanie się elektrośmieci. Zgodnie z Ustawą o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym grozi za to kara grzywny do 5 tys. zł.
Nie wszystkie odpady powstające na cmentarzach można zagospodarować w ramach standardowego systemu komunalnego. Obok typowych śmieci generowanych przez odwiedzających pojawiają się również odpady wymagające odrębnego postępowania. Dotyczy to m.in. większych elementów nagrobków, fragmentów pomników, części konstrukcyjnych czy odpadów powstających przy pracach remontowych i porządkowych o większej skali. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina, że tego rodzaju odpady powinny być przekazywane wyspecjalizowanym podmiotom posiadającym odpowiednie decyzje administracyjne, a nie trafiać do zwykłych kontenerów.
Caritas inspiruje
Choć na większości nekropoli znajdują się już pojemniki do segregacji, nie zawsze są one prawidłowo wykorzystywane. Porządkujący groby zamiast posegregować śmieci, zbierają je wszystkie razem i wrzucają byle gdzie, nie zważając na konsekwencje takiego postępowania. Dlatego potrzebna jest ciągła edukacja i przede wszystkim zachęcanie do ograniczenia chęci nadmiernego dekorowania grobów.
Dobrym kierunkiem są coraz powszechniejsze „zniczodzielnie”, czyli specjalne regały, na których można zostawić nieuszkodzone szklane znicze, by inni odwiedzający mogli z nich skorzystać za darmo. Zachęca do tego Caritas, która na swojej stronie laudatosi.caritas.pl od kilku lat prowadzi akcję „Mniej śmieci – więcej pamięci”. Można tam znaleźć inspiracje do tego, jak godnie uczcić pamięć zmarłych, ale także jak dbać o środowisko. Postarajmy się, aby Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny nie stały się okazją do celebrowania konsumpcjonizmu i generowania gór śmieci, a były czasem modlitwy i wspominania naszych bliskich.
RAMKA
Kto za to zapłaci?
Za wywóz śmieci z cmentarzy właściciele grobów nie płacą bezpośrednio. Zazwyczaj ponoszą oni koszty poprzez opłaty za miejsca pochówków, które pokrywają funkcjonowanie cmentarzy. Opłaty te nie są jednak powiązane bezpośrednio z ilością odpadów przyniesionych i wyrzucanych przez konkretne osoby.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









