Pokój zaczyna się od nawrócenia serca

Nasza epoka – zauważył papież – ma niezwykłą zdolność przekazywania informacji, ale coraz słabszą zdolność ich wewnętrznego przyswajania.
Czyta się kilka minut
Ks. Wojciech Nowicki
Ks. Wojciech Nowicki

Wojna na Bliskim Wschodzie po raz kolejny przypomina, jak kruchy jest pokój w świecie naznaczonym logiką siły. Kolejne komunikaty o bombardowaniach, ofiarach i groźbach odwetu docierają do nas niemal w czasie rzeczywistym. Paradoks polega jednak na tym, że im więcej informacji otrzymujemy, tym trudniej naprawdę je przeżyć. Tragedie innych łatwo stają się częścią codziennego strumienia wiadomości – obecne, lecz jakby powierzchowne. Wystarczy przypomnieć sobie, z jaką dramaturgią przeżywaliśmy codzienne informacje o sytuacji zaatakowanej Ukrainy na początku wojny, a jak przyjmujemy te informacje teraz.

Na ten paradoks zwrócił uwagę papież Leon XIV w przemówieniu do przedstawicieli włoskiego Ordynariatu Wojskowego. Mówił o społeczeństwie, które ryzykuje utratę poczucia pamięci. Nasza epoka – zauważył – ma niezwykłą zdolność przekazywania informacji, ale coraz słabszą zdolność ich wewnętrznego przyswajania. Pamięć bywa dziś „zewnętrzna”: dostępna w archiwach i bazach danych, lecz nie zawsze przenika do ludzkiego sumienia.

Dla Kościoła pamięć oznacza jednak coś znacznie więcej. Nie jest magazynem faktów ani nostalgicznym wspominaniem przeszłości. Jest żywą świadomością, która rodzi odpowiedzialność. Chrześcijaństwo – przypomina papież – opiera się na wydarzeniu: wejściu Boga w historię w osobie Jezusa Chrystusa. Dlatego pamięć w wierze nie zatrzymuje się na wspominaniu. Staje się źródłem zobowiązania wobec teraźniejszości i przyszłości.

Te słowa nabierają szczególnej wagi, gdy świat znów ogląda dramat konfliktów zbrojnych. Stolica Apostolska przypomina, że pokój nie jest jedynie brakiem wojny, lecz owocem sprawiedliwości, zaufania i solidarności między narodami. Apel papieża, aby „ucichł grzmot bomb i zamilkła broń”, nie jest więc dyplomatyczną formułą, lecz moralnym wezwaniem.

Również watykańska dyplomacja, kierowana przez kard. Pietro Parolina, zwraca uwagę na niebezpieczną logikę współczesnej polityki. Coraz częściej – jak ostrzega sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej – „siła prawa ustępuje prawu siły”. Usprawiedliwianie wojen prewencyjnych może prowadzić do erozji całego systemu międzynarodowego bezpieczeństwa.

Historia pokazuje, że wojny rzadko rozwiązują problemy, które miały rozwiązać. Częściej rodzą nowe dramaty: zniszczone miasta, rozbite rodziny, pokolenia wychowane w cieniu przemocy. Właśnie dlatego głos Kościoła przypomina dziś przede wszystkim o losie ludzi, którzy zawsze płacą najwyższą cenę za decyzje podejmowane w gabinetach polityków.

Chrześcijańska pamięć nie pozwala przyzwyczaić się do wojny ani uznać jej za coś nieuniknionego. Jeśli pamięć pozostaje żywa, staje się sumieniem społeczeństw. A sumienie – nawet w świecie konfliktów – potrafi przypominać, że prawdziwa odwaga nie polega na eskalacji przemocy, lecz na zdolności do dialogu.

Być może właśnie dziś, w cieniu bomb i rakiet, to najważniejsze zadanie pamięci: przypominać światu, że pokój zawsze zaczyna się od nawrócenia ludzkiego serca.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2026