Niebo zaczyna się wcześniej

W rozmyślaniach o życiu i śmierci i tym, co po niej, wraca pytanie o nadzieję. Nie tę, która pozwala nam odsunąć od siebie trudne sprawy, ale taką, która pomaga spojrzeć im w oczy. Co właściwie obiecuje nam Bóg?
Czyta się kilka minut
fot. Oscar Wong/Getty Images
fot. Oscar Wong/Getty Images

Nie wiem, czy naprawdę potrafimy wyobrazić sobie niebo. Znamy obrazy, którymi przez wieki próbowano opisać wieczną szczęśliwość: światło, ogród, ucztę, spotkanie z tymi, których kochaliśmy. Ale kiedy myślę o życiu wiecznym, wracam przede wszystkim do ludzi. Do tych, których już nie ma, i do pytania, czy śmierć rzeczywiście może odebrać nam wszystko, co nas z nimi łączyło.

Listopad sprzyja takim myślom. Odwiedzamy cmentarze, zapalamy znicze, przywołujemy twarze i głosy. Czasem modlitwie towarzyszy wdzięczność, czasem żal, że czegoś nie zdążyliśmy powiedzieć. Bywa też zwyczajna tęsknota, która nie znika tylko dlatego, że od pogrzebu minęło wiele lat. Wiara w zmartwychwstanie nie czyni nas przecież niewrażliwymi na śmierć. Nie każe udawać, że rozstanie nie boli.

W tych rozmyślaniach o życiu i śmierci i tym, co po niej, wraca pytanie o nadzieję. Nie tę, która pozwala nam odsunąć od siebie trudne sprawy, ale taką, która pomaga spojrzeć im w oczy. Co właściwie obiecuje nam Bóg? I czy życie wieczne jest jedynie nagrodą, na którą trzeba sobie zapracować, czy raczej spełnieniem pragnienia, które już teraz nosimy w sobie?

Elżbieta Wiater przypomina, że niebo nie jest po prostu niekończącym się trwaniem, lecz pełnią życia, w której śmierć i cierpienie nie mają już ostatniego słowa. Z kolei Mirosław Konkel zestawia tę obietnicę z marzeniami współczesnej nauki o przedłużaniu życia. Dodatkowe lata nie odpowiedzą jednak na pytanie, po co żyjemy. O chrześcijańskiej nadziei mówi także liturgia pogrzebowa, której znaczenie przybliża ks. Artur Stopka.

O naszych reakcjach na śmierć i o tym, jak żyć po stracie, pisze Angelika Szelągowska-Mironiuk, a rozmowę na ten temat przeprowadza Małgorzata Bilska. Pierwsza pokazuje, jak próbujemy oswoić lęk żartem, druga przypomina, że człowiek w żałobie potrzebuje przede wszystkim obecności i czasu. Te teksty prowadzą mnie do pytania nie tylko o to, co czeka nas po śmierci, ale też o to, jak żyjemy dzisiaj.

W rozmowie poświęconej niebu, którą przeprowadziłem z jezuitą Dominikiem Dubielem, odnajduję myśl, do której chciałbym szczególnie zachęcić: królestwo Boże nie jest wyłącznie obietnicą przyszłości. Zaczyna się tam, gdzie uczymy się miłości, przebaczenia i troski o drugiego człowieka. To nie znaczy, że możemy zbudować sobie niebo własnymi siłami. Znaczy raczej, że Boża obietnica już teraz zmienia sposób, w jaki żyjemy.

Może więc warto w tych listopadowych dniach zapytać nie tylko o to, co czeka nas po śmierci. Warto zapytać również, co robimy z życiem, które zostało nam dane. Czy umiemy być blisko tych, którzy nas potrzebują? Czy potrafimy nie uciekać od cudzego smutku? Czy nie odkładamy na później rozmowy, przeprosin, wdzięczności?

Niebo pozostaje tajemnicą. Nie musimy udawać, że wiemy o nim więcej, niż zostało nam objawione. Wiemy jednak, że Bóg obiecuje nam pełnię życia, a zmartwychwstanie Chrystusa jest powodem, dla którego ta obietnica nie jest pobożnym życzeniem. Dlatego nie warto czekać z życiem na wieczność. Jeśli miłość jest silniejsza niż śmierć, to każdy gest miłości ma znaczenie już dzisiaj.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 44/2026