Czekamy na Leona

Czyta się kilka minut
Brat Marek, pierwszy Polak, który wstąpił do Wspólnoty Taizé | Rys. Zosia Komorowska/PK
Brat Marek, pierwszy Polak, który wstąpił do Wspólnoty Taizé | Rys. Zosia Komorowska/PK

W dniach 25–28 września Leon XIV przyjedzie z wizytą apostolską do Francji. Jest to pierwsza podróż apostolska do tego kraju od 18 lat. Jak reagują Francuzi?

– Jeszcze nie tak dawno można było powiedzieć, że we Francji jest inaczej niż u nas, w Polsce. Obserwując jednak reakcje społeczeństwa francuskiego na wizytę papieża Leona XIV mam wrażenie, że to już nie jest teraz tak wyraźne. Ze strony katolików reakcje są entuzjastyczne, porównywalne z tymi, kiedy do Polski przyjeżdżali papieże. Jest wielka radość z tego, że Leon XIV odwiedza Francję, a nie tylko Marsylię czy Strasburg, jak to zrobił papież Franciszek. Ze strony laickich elit społeczeństwa takiego entuzjazmu oczywiście nie widać, ale też na razie nie ma żadnych krytycznych deklaracji, ani w laickich mediach, ani ze strony liderów partii politycznych. To jest dość wyjątkowe. Prezydent Emmanuel Macron na wiadomość o wizycie napisał na platformie X: jest ona „zaszczytem dla naszego kraju, radością dla katolików i wielkim momentem nadziei dla wszystkich”. Niektórzy liczą na to, że wizyta przyniesie „przeciwwagę” dla spolaryzowanej debaty publicznej.

Ten dość powszechny spokój, z jakim wszyscy odnoszą się do papieskiej wizyty, świadczy – być może – o powolnej ewolucji zasady laickości w tym kraju. Przez coraz szersze kręgi francuskiego społeczeństwa jest ona przede wszystkim postrzegana jako ramy prawne, które gwarantują neutralność państwa wobec wszystkich wyznań, a nie wymóg usunięcia religii z przestrzeni publicznej.

Wejściówki na czuwanie z Ojcem Świętym, zaplanowane na 25 września na podparyskim Stade de France, rozeszły się w ciągu godziny, a stadion mieści około 80 tys. ludzi! Młodzież wraca do wiary?

– Badania socjologiczne mówią, że sekularyzacja społeczeństwa we Francji nadal postępuje, ale jednocześnie – i to jest jakiś paradoks – wzrasta z roku na rok liczba osób, które proszą o chrzest. Do bram kościołów puka też coraz więcej osób ochrzczonych. Jednak poza tym sakramentem niczego im z naszej wiary nie przekazano. Być może właśnie ten paradoks – malejąca liczba „kulturowych” katolików, przy jednoczesnym wzroście liczby katolików z wyboru, świadomych nawróceń, szczególnie wśród młodych w wieku 18–25 lat – tłumaczy częściowo entuzjazm, o którym mówiliśmy wcześniej w kontekście wizyty papieskiej. Na mszę na Placu Concorde i Polach Elizejskich zgłosiło się już 400 tys. osób.

Dla zwierzchników Kościoła we Francji to jest nowe wyzwanie. Podwajającej się z roku na rok liczby chrztów nie traktuje się triumfalistycznie. Bp Benoît Rivière, ordynariusz diecezji Autun, w której granicach jest Wspólnota Taizé, powiedział nam niedawno: to nie powód do zadowolenia, bo będzie można „pozatykać dziury” nowo ochrzczonymi (nawiązanie do braków „kadrowych” w instytucjach kościelnych”). Zauważył, że neofici wnoszą nową jakość do życia Kościoła, co trzeba dostrzec i z tą nowością ich przyjąć.

W regionie paryskim Île-de-France, w którym jest 8 diecezji, 31 maja tego roku rozpoczęło się Prowincjonalne Zgromadzenie Kościelne (Assemblée ecclésiale provinciale), którego jedynym tematem jest sprawa katechumenatu i neofitów: jak przyjmować i integrować falę nowych wiernych w życiu Kościoła i jak im towarzyszyć na drodze do sakramentów.

Wspólnota Taizé też weźmie udział w wizycie Ojca Świętego. Jak przygotowujecie się na to spotkanie?

– Oczywiście będziemy uczestniczyć w różnych spotkaniach z Ojcem Świętym. W Katedrze Notre-Dame na uroczystych nieszporach będzie brat Matthew, przeor naszej wspólnoty, z kilkoma braćmi. Na spotkaniu z młodymi ludźmi w Stade de France w Saint-Denis będą z kolei nowi, młodzi bracia. Do Metz wybiera się przynajmniej połowa wspólnoty. My, starsi bracia, mamy w pamięci odwiedziny u nas Jana Pawła II w 1986 roku. To był chyba drugi lub trzeci jego pobyt we Francji. Leon XIV będzie tu po raz pierwszy, więc nie mieliśmy śmiałości nalegać, by odwiedził Taizé. Jednak papież wie, że na niego czekamy!

Brat Marek
Pierwszy Polak, który wstąpił do Wspólnoty Taizé; obecnie opiekuje się uchodźcami i migrantami przyjętymi przez wspólnotę

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.

Wypróbuj za darmo

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie
  • Możesz zrezygnować w dowolnym momencie
19.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 19.90 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2026