Uprzedzenia często prowadzą do samosądu, budząc niezgodę czy sprzeciw, nie prowadząc do pojednania. Nasz partner w Iraku w swoich klinikach medycznych zatrudnia personel lokalny spośród przesiedlonych wewnętrznie, w tym Kurdów, Jezydów czy uchodźców z Syrii. Pewnego dnia zauważono, że Kurdyjka-ginekolożka przepisuje leki antykoncepcyjne Arabce. Na prośbę, by zaprzestała tej praktyki, bo pracuje w klinice, gdzie jest to zabronione, odpowiedziała, że nie chce, by rodzili się kolejni terroryści. Kiedyś w rozmowie z pracownicą innej kliniki medycznej na terenie Iraku, finansowanej przez jedno z państw europejskich, usłyszałam, że przyjmują wszystkich oprócz członków tzw. Państwa Islamskiego. Kiedy powiedzieliśmy, że formalnie nie przebywają już na wolności, usłyszeliśmy, że przecież wszyscy Arabowie są z ISIS. Jezus mówi o hipokryzji wynikającej z wyższości prawa nad miłosierdziem. Nie omija to również nas, współczesnych. Jako wierzący, niezależnie od religii, ustanawiamy swoje ludzkie prawa, które są pełne uprzedzeń wobec niektórych ludzi. Wtedy nasza wiara pozostaje na poziomie zewnętrznych symboli. Nawet czyniąc dobrze (jak faryzeusze wypełniając prawo), prawda o Bożym Miłosierdziu dla wszystkich (głoszona również w islamie) nie dociera do wnętrza i nie staje się naszym kierunkowskazem.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









