W Santa Cruz (Brazylia) poświęcono największy pomnik w Ameryce Łacińskiej, który jest największą katolicką figurą na świecie.
To podobizna św. Rity licząca razem cokołem 56 m wysokości. Święta ta - kanonizowana w 1900 r. przez Leona XIII – cieszy się niezwykłą czcią wiernych w Ameryce Łacińskiej. Ufni w skuteczność jej orędownictwa praktykują oni nabożeństwo piętnastu czwartków, bo przez tyle lat nosiła na czole stygmat korony cierniowej. Otrzymała go w Wielki Piątek 1443 r., podczas rekolekcji. Nabożeństwo piętnastu czwartków sprawowane jest w dniach poprzedzających 22 maja, czyli dzień jej narodzin dla nieba. Odmawia się wtedy specjalne modlitwy, nawiedza świątynie i wspomina najważniejsze wydarzenia z życia św. Rity.
Ale również u nas cieszy się ona niemałym kultem, zwłaszcza że należy – razem ze św. Judą Tadeuszem i św. Ekspedytem - do grona orędowników spraw beznadziejnych. Zasłużyła na ów przywilej żyjąc w małżeństwie z brutalnym mężem, którego zdołała doprowadzić na łożu śmierci do nawrócenia. A potem wyprosiła długimi modłami śmierć dla swoich synów, bliźniaków, bo pragnęła odwieść ich od zemsty za zabicie ojca. Po długich staraniach przywdziała habit i wiodła żywot pustelnicy, praktykując surowe pokuty oraz karmiąc się wyłącznie Eucharystią. Zmarła 22 maja 1457 r.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









