Logo Przewdonik Katolicki

Słowo Pasterza na 115 lat

Abp Stanisław Gądecki
Fot.

115 lat temu, mój czcigodny poprzednik na stolicy arcybiskupiej w Poznaniu, abp. Florian Stablewski powołał do istnienia Przewodnik Katolicki. Pierwszy jego numer ukazał się 17 stycznia 1895 roku.

 

115 lat temu, mój czcigodny poprzednik na stolicy arcybiskupiej w Poznaniu, abp. Florian Stablewski powołał do istnienia „Przewodnik Katolicki”. Pierwszy jego numer ukazał się 17 stycznia 1895 roku.

 

U źródeł powstania tego „Pisma dla Rodzin, Bractw i Stowarzyszeń katolickich” stało pragnienie, aby w przystępny sposób mówić o wierze i o Kościele. W trudnych dla Ojczyzny i Kościoła czasach arcybiskup Stablewski pragnął przede wszystkim „utwierdzać prawdy Boże, zapoznawać z objawami życia Kościoła oraz ze sposobami jego obrony”. Dodawał jednocześnie, że pismo winno nieść również „rozrywkę i  przyjemność po pracy”.

Kiedy przeglądamy roczniki „Przewodnika Katolickiego” z odległych lat, łatwo dostrzeżemy, że cele przedstawione przez założyciela pisma zawsze były obecne na jego łamach. Zmieniały się czasy, rodziły się nowe wyzwania, a zespół redakcyjny wciąż zadawał sobie pytanie, jak utwierdzać wiarę i jakim językiem mówić o niej w przekonujący sposób w coraz to nowych warunkach. Wciąż zabiegał o to, by informacje o życiu Kościoła były coraz bardziej aktualne i coraz szybciej przekazywane czytelnikom. W najtrudniejszych sytuacjach - zwłaszcza w momentach planowej dezinformacji - „Przewodnik” stawał i dalej staje w obronie Kościoła, przedstawiając jego stanowisko w kluczowych sprawach dotyczących życia religijnego, moralnego, w żywo dyskutowanych kwestiach społeczno-politycznych.

W odniesieniu do tych ostatnich, zadaniem „Przewodnika” nie jest wskazywanie konkretnych rozwiązań — a tym bardziej rozwiązań jedynych — w sprawach doczesnych, które Bóg pozostawił wolnemu i odpowiedzialnemu osądowi każdego człowieka. Jednakże Kościół ma prawo i obowiązek formułować oceny moralne w sprawach rzeczywistości doczesnych, gdy wymaga tego wiara i prawo moralne. Chrześcijanin winien „w zakresie porządku spraw doczesnych uznawać uprawnione różnice poglądów”, ale zarazem musi też wyrażać sprzeciw wobec koncepcji pluralizmu opartej na relatywizmie moralnym, która szkodzi samej demokracji, ta bowiem potrzebuje prawdziwych i solidnych podwalin, to znaczy zasad etycznych, które ze względu na swą naturę i rolę, jaką pełnią w życiu społecznym, nie mogą być przedmiotem „negocjacji” (por. Nota doktrynalna o niektórych aspektach działalności i postępowania katolików w życiu politycznym, Kongregacja Nauki Wiary, 2).

 

Ogólnopolski tygodnik dla rodzin

Miniony rok 2009 był ważny dla „Przewodnika Katolickiego”, przeprowadzono bowiem szereg badań dotyczących jego odbioru. Wielu stałych czytelników odpowiadało na pytania dotyczące tego, jaki „Przewodnik” jest, co im się podoba, a czego w nim brakuje, lub co chcieliby w nim zmienić. Wypowiadali się także ci, którzy czytają tygodnik bardzo rzadko.

Jeden z najczęstszych postulatów dotyczył poszerzenia tematyki rodzinnej. W wypowiedziach wielu respondentów można było odkryć wyraźne oczekiwanie, aby wzmacniać rodzinę, wskazując drogi jej rozwoju, umacniać rodzinne i małżeńskie więzi, przeżywać wiarę w komunii, w gronie rodzinnym i społecznym. Jestem przekonany, że te słuszne oczekiwania znajdą adekwatną odpowiedź w postaci nowej formy pisma, które od kilku tygodni – podobnie jak przed 115 lat – umieściło w swym podtytule proste słowa, oddające jego charakter: „Ogólnopolski tygodnik dla rodzin”.

Jestem przekonany, że wyznaczając rodzinny kierunek dalszego rozwoju pisma pracujemy na rzecz przyszłości nas wszystkich: Kościoła, Polski, Europy i świata. Abp Florian Stablewski, w pierwszym numerze pisma, zawarł to w słowach: „abyśmy we wierze i w miłości wzajemnej coraz bardziej zjednoczeni i wzmocnieni, dla błogosławieństwa Bożego sobie torowali też tem silniej drogę na ziemi naszej”.

 

Katolickie media

Obecność Kościoła w Polsce i świecie jest związana również z głoszeniem Ewangelii poprzez media. Trzeba sobie jasno zdawać sprawę z tego, że obecność „Przewodnika Katolickiego” w naszych domach, jak i w ogóle korzystanie ze środków społecznego przekazu związanych z Kościołem, pozwala nam na dotarcie do informacji, których nigdzie indziej już nie znajdziemy. Serwisy informacyjne w mediach świeckich ograniczają się co najwyżej do kilkunastosekundowych relacji z wydarzeń religijnych, czego byliśmy świadkami patrząc na zdawkowe ogólnopolskie relacje z  32. Europejskiego Spotkania Młodych w Poznaniu.

Poniekąd jest to całkiem zrozumiałe, skoro kultura medialna jest dzisiaj bardzo głęboko przepojona mentalnością postmodernistyczną, dla której jedyną absolutną prawdą jest ta, iż nie istnieją prawdy absolutne, a gdyby nawet istniały, byłyby niedostępne dla ludzkiego rozumu i tym samym pozbawione znaczenia. W takim ujęciu istotna jest nie tyle prawda, co „wiadomość”: coś, co może wzbudzić zainteresowanie lub rozbawić odbiorców. Rodzi to nieodpartą pokusę odsunięcia na bok kryteriów prawdy. W rezultacie świat mediów jawi się czasami jako środowisko nieprzyjazne ewangelizacji. Ale podobnie jak pierwsi świadkowie Dobrej Nowiny nie cofnęli się w obliczu przeszkód, nie możemy ustąpić także i my, pamiętając wołanie św. Pawła: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9, 16).

Bez katolickich mediów nie zdobędziemy dziś pełniejszego obrazu życia Kościoła w Polsce i świecie. Prasa, radio i katolickie redakcje w stacjach telewizyjnych oraz strony internetowe diecezji czy organizacji katolickich ofiarują nam informację niejako z pierwszej ręki. Warto w oparciu o nie umacniać naszą wiarę i pogłębiać naturalne przywiązanie do Kościoła, który jest naszą duchową Matką. W gruncie rzeczy jest to nasze współczesne sięganie do źródeł.

 

Życzenia dla „Przewodnika”

W 115 rocznicę powstania tygodnika, Redakcji „Przewodnika Katolickiego” i każdemu, kto przyczynia się do propagowania prasy katolickiej składam jak najserdeczniejsze życzenia: Niech Duch Święty, który prowadzi Kościół, pomoże wszystkim redagującym „Przewodnik” i jego współpracownikom wypełnić ich obowiązek, a jednocześnie przywilej, głoszenia chwalebnej prawdy o ludzkim życiu i przeznaczeniu objawionej we Wcielonym Słowie. Niech pomoże głosić Jezusa „na dachach” z coraz większą odwagą i radością, tak aby wszyscy ludzie usłyszeli o Miłości, która przyszła na świat.

Czytelnikom życzę jak najgoręcej, aby coraz doskonalej uczyli się wpatrywać w Tego, który stanowi centrum historii - w Jezusa Chrystusa, „Świadka Wiernego, [...] Który jest, Który był i Który przychodzi” (Ap 1, 5.8).

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki