Potrafimy godzinami pielęgnować ciało, a łokcie i kolana najczęściej traktujemy po macoszemu. A tak niewiele potrzeba, żeby stały się ładne i delikatne.
Problem szorstkiej, chropowatej skóry na łokciach i kolanach, czy chcemy się do tego przyznać, czy też nie, dotyczy wielu z nas. W tych miejscach skóra jest przeważnie sucha, zszarzała, niekiedy przypomina szarą skorupkę. Nie wygląda to estetycznie. Dlaczego tak się dzieje? Zarówno kolana, jak i łokcie bardzo często mają kontakt z twardym podłożem, stąd ich naturalne przystosowanie do ochrony głębszych warstw skóry przed uszkodzeniem. Na kolanach klęczymy, a na łokciach niemal przez cały dzień się opieramy, dotyczy to w głównej mierze osób pracujących przy komputerze, np. siedzących przy biurku czy stole. Skoro te części ciała tak dzielnie znoszą wszelkie trudy, żeby nam pomóc, porządnie zadbajmy o nie, pamiętając, że miejsca te wymagają szczególnej troski. Preferując naturalne sposoby, możemy na łokcie i kolana stosować systematycznie, powtarzane co dwa, trzy dni, okłady z oliwy i soku cytrynowego. Taki okład należy stosować od kilku do kilkunastu minut. Dla osób bardzo niecierpliwych poleca się bezpośrednie smarowanie sokiem z cytryny bądź położenie jej kawałków na te miejsca. Warto również podczas kąpieli, kiedy zrogowaciały naskórek szybko się ściera, usuwać go za pomocą szczotki do masażu bądź stosować peeling. Po kąpieli, kiedy ciało jest rozgrzane i łatwo wchłania wszelkie odżywki, dobrze jest wetrzeć w skórę łokci i kolan np. lekko podgrzany olej z oliwek lub zwykły olejek do ciała.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









