Rzeźbiąc, wielbi Boga

Dwa lata temu całkowicie zmieniło się moje samotne dotąd życie. Poznałem Madzię, która kiedyś przyjechała do mojego rodzinnego Wojcieszyna, by wybrać stosowną rzeźbę na jakąś uroczystość, a przy okazji wybrała mnie na całe życie.

Przygotowanie do pracy

Rzeźbieniem zajmuję się już 37 lat. Najpierw, by poznać budowę ciała ludzkiego, wzorowałem...
Czyta się kilka minut

 

Dwa lata temu całkowicie zmieniło się moje samotne dotąd życie. Poznałem Madzię, która kiedyś przyjechała do mojego rodzinnego Wojcieszyna, by wybrać stosowną rzeźbę na jakąś uroczystość, a przy okazji wybrała mnie na całe życie.

Przygotowanie do pracy

 Rzeźbieniem zajmuję się już 37 lat. Najpierw, by poznać budowę ciała ludzkiego, wzorowałem się na twórczości genialnego Michała Anioła z epoki renesansu. To nie lada sztuka, by rzeźbiąc osoby, umieć zachować właściwe proporcje ciała człowieka. Wieloletnia praktyka cierpliwego rzeźbienia pozwoliła mi opanować sztukę właściwego stosowania proporcji w tworzeniu ludzkich postaci. Zanim rozpocznę rzeźbić, nie wykonuję żadnego szkicu, rysunku. Rzeźbię na podstawie fotografii lub obrazu zapamiętanego w swojej głowie. Zawsze tworzę w jednej bryle drewna, przeważnie w lipie. Nigdy nie kleję poszczególnych elementów rzeźby. Takie podejście do rzemiosła sprawia dodatkowe utrudnienie, bo muszę w jednym klocku drewna zmieścić całą figurę. Tak też jest choćby i teraz, gdy wykonuję św. Judę Tadeusza.

Moja galeria

 Malując obraz, można go poprawić, udoskonalać. Ja rzeźbiąc, nie mogę się pomylić, bo figury nie da się już zmienić. Zajmuję się nie tylko rzeźbiarstwem religijnym. Mieszkam całe życie na wsi, więc najczęściej tworzę w drzewie sceny i postacie z życia dawnej wsi, zapamiętane przez moich rodziców. Mam w swojej galerii oracza, siewcę, kapelę wiejską, gęsiarkę i szereg innych postaci. Ostatnio wyrzeźbiłem wiele przydrożnych kapliczek wiejskich. Cieszę się z tego, że obserwując dzieła rzeźbiarskie tak wielkich mistrzów, jak: Michał Anioł, Wit Stwosz, Gustaw Zemła czy Ksawery Dunikowski, mogłem wypracować sobie własny, niepowtarzalny i łatwo rozpoznawalny styl.

Tryptyk

 Swoje rzeźby wystawiam na jarmarkach, kiermaszach, targach i w muzeach. Były wielokrotnie nagradzane i wyróżniane. Moje prace posiada wiele prywatnych osób, bodaj w 25 krajach świata. Niebawem w Wołczkowie, na terenie mojego gospodarstwa rolnego, powstanie galeria rzeźbiarska. Wykonałem w swoim życiu blisko 1770 rzeźb. Rzeźbiąc, wielbię Boga za wszystko, co nam dał. W roku 2004 delegacja z Nowogardu udawała się z pielgrzymką do Ojca Świętego g j g Jana Pawła II. Przy okazji wyrzeźbiłem tryptyk zawierający głowy: Papieża i jego rodziców. Zostały przekazane Janowi Pawłowi II, a ja otrzymałem drogą pocztową podziękowanie z Sekretariatu Stanu. Ksiądz przywiózł mi też imienne błogosławieństwo wielkiego Papieża.    

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2008