... nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników





Według nich Bóg powinien nagrodzić tych, którzy Mu wiernie służą, a potępić tych, którzy odwrócili się od Niego. Z pozoru myślenie całkiem logiczne.

Odpowiedź Chrystusa wydaje się być równie zasadna, co niepokoje faryzeuszów. Syn Boży jako lekarz dusz przychodzi do potrzebujących uzdrowienia. Nie znaczy to, że sprawiedliwi nie zostaną...
Czyta się kilka minut

Według nich Bóg powinien nagrodzić tych, którzy Mu wiernie służą, a potępić tych, którzy odwrócili się od Niego. Z pozoru myślenie całkiem logiczne.

Odpowiedź Chrystusa wydaje się być równie zasadna, co niepokoje faryzeuszów. Syn Boży jako lekarz dusz przychodzi do potrzebujących uzdrowienia. Nie znaczy to, że sprawiedliwi nie zostaną wyniesieni do chwały. Oni już są szczęśliwy, bo mają Boga w swoim sercu. Jezus przychodzi do tych, którzy nie znają lub nie chcą znać Boga, aby im pokazać drogę do szczęścia.

A my – współcześni uczniowie Chrystusa i spadkobiercy Jego misji, do kogo przychodzimy, z kim zasiadamy do stołu, z kim rozmawiamy o Bogu?

Patryk A. Nachaczewski

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 23/2008