Logo Przewdonik Katolicki

Został dla nas wzorem

Elżbieta Placińska
Fot.

Przemija postać tego świata, a z nim ludzie ze wszech miar zasługujący na upamiętnienie, ludzie często już za życia nazywani świętymi. W kolejne rocznice śmierci ks. inf. Stanisława Piotrowskiego (zmarł 7 grudnia 1998), na Mszy św. w katedrze włocławskiej gromadzą się jego dawni znajomi, wychowankowie i uczennice. Uczestnicy rocznicowych Mszy św. cenią sobie to, że Bóg postawił...

Przemija postać tego świata, a z nim ludzie ze wszech miar zasługujący na upamiętnienie, ludzie często już za życia nazywani świętymi. W kolejne rocznice śmierci ks. inf. Stanisława Piotrowskiego (zmarł 7 grudnia 1998), na Mszy św. w katedrze włocławskiej gromadzą się jego dawni znajomi, wychowankowie i uczennice.

Uczestnicy rocznicowych Mszy św. cenią sobie to, że Bóg postawił na ich drodze człowieka, który oddał życie Chrystusowi wyzwalającemu z lęku i grzechu do wolności, który własnym przykładem pokazywał, jak należy łączyć szarość życia w czasach komunistycznego zniewolenia z niezwykłością działania.

Przypomnijmy, że 17 grudnia 1938 r. diakon Piotrowski przyjął święcenia kapłańskie w katedrze włocławskiej. We wrześniu 1939 r., z polecenia biskupa, ks. Stanisław Piotrowski, przedwojenny ułan z grudziądzkiej Szkoły Podchorążych, wyruszył z 14. Pułkiem Piechoty nad Bzurę, jako jego kapelan. Po bitwie, wraz z żołnierzami trafił do niewoli, a później do obozu koncentracyjnego Stuthoff (Sztutowo), skąd salwował się brawurową ucieczką do powstania warszawskiego. Po powrocie do Włocławka w 1945 r., mimo nadszarpniętego zdrowia stanął na Pańskiej niwie, m.in. redagując „Ład Boży”, oddając się pracy z młodzieżą licealną i harcerską (był nawet powiatowym komendantem ZHP). W czasach komunizmu represjonowany jak wielu księży, zwłaszcza tych, którzy zaangażowani byli w pracę z młodzieżą i inteligencją, musiał opuścić Włocławek i na żądanie Urzędu Bezpieczeństwa przenieść się poza dawne województwo bydgoskie, m.in. do Konina i Kalisza, gdzie zmarł w 1998 r.

Ubogi jak św. Franciszek nie miał nic, gdyż rozdawał wszystko – nawet ostatnie buty (dosłownie). Ten Boży człowiek, jeden z owych „gwałtowników Królestwa Niebieskiego”, któremu przyświecała idea Królestwa Chrystusa, umiał zaszczepiać ją ludziom jako dar Kościoła żywego.

W niedzielę 9 grudnia o godz. 9.30, Eucharystię w intencji śp. ks. inf. Stanisława Piotrowskiego odprawi proboszcz parafii katedralnej ks. prał. Stanisław Waszczyński.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki