Jak feniks z popiołów

Zmurszała więźba dachowa, eternit na dachu i belki zjedzone przez korniki tak ponad trzy lata temu wyglądała drewniana świątynia w Ostrowie Kościelnym. Dziś powiedzieć, że jest piękna, to za mało.

Remont rozpoczął się w 2004 roku. Był to jak mówi proboszcz ostrowieckiej parafii, ks. Marian Baranowski ostatni dzwonek dla tego zabytkowego kościoła....
Czyta się kilka minut

Zmurszała więźba dachowa, eternit na dachu i belki „zjedzone” przez korniki – tak ponad trzy lata temu wyglądała drewniana świątynia w Ostrowie Kościelnym. Dziś powiedzieć, że jest piękna, to za mało.

Remont rozpoczął się w 2004 roku. Był to – jak mówi proboszcz ostrowieckiej parafii, ks. Marian Baranowski – ostatni dzwonek dla tego zabytkowego kościoła. W fatalnym stanie była zwłaszcza więźba dachowa i fundamenty, które trzeba było wzmocnić. Wymianie należało także poddać przeciekający dach oraz nadgryzione przez ząb czasu i korniki oszalowanie ścian zewnętrznych. Trzeba było naprawić to, co czas zniszczył. Udało się dzięki zaangażowaniu proboszcza, ofiarności parafian, hojności sponsorów i dotacjom pozyskanym z Urzędu Gminy i Starostwa Powiatowego w Słupcy, Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu oraz Ministerstwa Kultury.

Krok po kroku

Nim jednak przystąpiono do remontu kościoła, uporządkowano jego otoczenie. Wokół świątyni położono pozbruk, nieopodal wybudowano parking, a sąsiadujący z kościołem cmentarz zyskał brukowane chodniki i bieżącą wodę. Wyremontowano także drewnianą dzwonnicę, a w świątyni osadzono nowe witraże. W 2004 roku przyszedł czas na rozpoczęcie remontu kościoła. Najpierw zajęto się prezbiterium z wieżyczką, a później zrobiono nawę główną i kaplice boczne. Wzmocniono także fundamenty, naprawiono więźbę dachową, wymieniono oszalowanie ścian, a z dachu zdjęto eternit i położono gont. Świątynia zyskała także okazałą wieżyczkę z miedzianym hełmem, którego zamontowanie było niejako ukoronowaniem prac. Po trzech latach remontu, osiemnastowieczny kościół pw. Nawiedzenia NMP w Ostrowie Kościelnym zyskał dawny wygląd i blask. Parafianie wraz z ks. proboszczem Marianem Baranowskim dziękowali za to w niedzielę,

1 lipca, podczas uroczystego poświęcenia wyremontowanej świątyni przez abp. Henryka Muszyńskiego.

Ks. Marian Baranowski nie krył wzruszenia, gdy dziękował za pomoc w wyremontowaniu świątyni

Uratowane dziedzictwo

– Dzień dzisiejszy wieńczy wieloletni wysiłek całej waszej wspólnoty parafialnej – mówił Arcybiskup Gnieźnieński. – Niech ta świątynia będzie waszą dumą i radością. Niech będzie także miejscem waszego uświęcenia i spotkania ze Słowem Bożym, które wnosi radość i nadzieję do każdego serca, każdego domu i do każdej wspólnoty.

W swoim słowie abp Muszyński podkreślił również, że wyremontowany z takim zapałem kościół należy do wielowiekowego dziedzictwa pozostawionego nam przez naszych przodków. Dziedzictwo to – jak tłumaczył – jest dziedzictwem chrześcijańskim. Należą do niego dary duchowe, które stały się naszym udziałem – przede wszystkim zaś wiara święta ukazująca nam, iż nasze życie nie zamyka się między kołyską a grobem. Arcybiskup gnieźnieński podziękował także parafianom oraz ks. Marianowi Baranowskiemu za zaangażowanie i trud włożony w remont świątyni. Dzięki ich wspólnemu wysiłkowi, a także życzliwości wielu ludzi, będzie ona służyła kolejnym pokoleniom.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2007