(Nie)kanonizowany święty?

Procesy kanonizacyjne, beatyfikacyjne... Czy są one konieczne do tego, by osoba zmarła uważana była za świętą? Przecież już dziś dla wielu, jeśli nie dla większości, Jan Paweł II jest święty.

Edmund

Santo subito (natychmiast święty) takie napisy na transparentach mogliśmy dostrzec podczas pogrzebu Jana Pawła II. To sformułowanie wyrażało powszechną opinię...
Czyta się kilka minut

Procesy kanonizacyjne, beatyfikacyjne... Czy są one konieczne do tego, by osoba zmarła uważana była za świętą? Przecież już dziś dla wielu, jeśli nie dla większości, Jan Paweł II jest święty.

Edmund

„Santo subito” (natychmiast święty) – takie napisy na transparentach mogliśmy dostrzec podczas pogrzebu Jana Pawła II. To sformułowanie wyrażało powszechną opinię o jego świętości. Nie tylko Polacy, będący przywiązani do swojego Papieża Rodaka, głośno wypowiadają tę prawdę, ale i ci, którzy o Polsce usłyszeli pierwszy raz za sprawą tego pontyfikatu.

Oczywiście, Panu Bogu nie jest potrzebna żadna kanonizacja, aby doprowadzić kogoś do chwały nieba. Jest wielu bezimiennych świętych, którzy bez żadnych procesów beatyfikacyjnych czy kanonizacyjnych dostąpili radości nieba. Liturgicznie wspominamy ich wszystkich 1 listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych. W pierwszych wiekach Kościoła kanonizacje odbywały się przez aklamację – choć z udziałem biskupa – i dotyczyły głównie męczenników, co do których świętości życia nie miano żadnych wątpliwości. Odprawiano na ich grobach Msze św. i spisywano tzw. acta martyrum, czyli życiorys świętego, rozsyłając go wśród wiernych, dla szerzenia kultu.

Kiedy chrześcijaństwo zaczęło się cieszyć coraz to większą wolnością, liczba męczenników się zmniejszała, a w ich miejsce zaczęli pojawiać się tzw. wyznawcy. Dla uporządkowania pewnych spraw, aby przeciwdziałać zamieszaniu i nadużyciom w przypadku kultu świętych, Kościół postanowił uporządkować tę drogę, tworząc specjalne procedury, potrzebne, aby można było oddawać publiczną cześć – jako świętej – osobie zmarłej. Beatyfikacja jest to zezwolenie na publiczny kult lokalny danej osoby, kanonizacja – na kult w całym Kościele powszechnym. W XIII wieku akt kanonizacji zastrzeżono dla Stolicy Apostolskiej, a w XVI wieku uczyniono podobnie z aktem beatyfikacyjnym. W 1634 roku papież Urban VIII doprowadził do sporządzenia norm prawnych dotyczących wspomnianych procesów. Obowiązującą dziś procedurę ogłosił 25 stycznia 1983 roku Jan Paweł II w konstytucji apostolskiej „Divinus perfectionis Magister”.

Wyniesienie kogoś do chwały ołtarzy to również podanie, jako pewnego rodzaju wzoru zachowań, postaw, życia, których naśladowanie może przynieść wiernym pożytek duchowy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2007