wspomina ordynariusz diecezji bydgoskiej, biskup Jan Tyrawa
Ksiądz Aleksander Zienkiewicz zapisał się w moje pamięci jako kapłan-instytucja. Ja, wrocławski kleryk, spotkałem w nim kierownika Centralnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego, słynnej czwórki, mieszczącej...
Ks. prałata A. Zienkiewicza, cudem ocalonego kapelana nowogródzkich nazaretanek,
wspomina ordynariusz diecezji bydgoskiej, biskup Jan Tyrawa
– Ksiądz Aleksander Zienkiewicz zapisał się w moje pamięci jako „kapłan-instytucja”. Ja, wrocławski kleryk, spotkałem w nim kierownika Centralnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego, słynnej „czwórki”, mieszczącej się tuż przy moście Tumskim. To było legendarne miejsce, prowadzone przez legendarnego kapłana. Miejsce niezwykłej duchowej formacji. W seminarium ks. Zienkiewicz imponował nam wiedzą na temat literatury, której był oddany. Zapoznał kleryków ze światowym dziedzictwem, z lekturami, których nie mieliśmy szansy odkryć w szkole, gdyż nie taki akurat obowiązywał kanon. Nie wyobrażał sobie spotkania z klerykami bez…dyktanda! Oprócz rozmaitych „gżegżółek” „wałkowaliśmy” nazwiska pisarzy – Antoine de Saint-Exupéry, inne… O swoich okupacyjnych, wojennych przeżyciach nowogródzkich ks. Zienkiewicz mówił raczej niewiele. Ale jego legenda żyła już samoistnie; wiedzieliśmy o tym, że był kapelanem męczeńskich nazaretanek, że przewiózł do Polski bezcenne rękopisy Adama Mickiewicza. Cieszył się wielkim szacunkiem.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









