Logo Przewdonik Katolicki

Zstąpił do piekieł

ks. Marek Starowieyski
Fot.

W I Liście św. Piotra (3,18nn.) znajduje się tajemnicza wzmianka mówiąca o zstąpieniu Jezusa do duchów zamkniętych w więzieniu, która wzbudzała zainteresowanie starożytnych. Do tego dołączyło się pytanie: co działo się z Jezusem w czasie od śmierci aż po Jego zmartwychwstanie? Wyjaśnieniu tych dwóch problemów służy Zstąpienie do otchłani, które kiedyś...

W I Liście św. Piotra (3,18nn.) znajduje się tajemnicza wzmianka mówiąca o zstąpieniu Jezusa do duchów zamkniętych w więzieniu, która wzbudzała zainteresowanie starożytnych. Do tego dołączyło się pytanie: co działo się z Jezusem w czasie od śmierci aż po Jego zmartwychwstanie?

Wyjaśnieniu tych dwóch problemów służy „Zstąpienie do otchłani”, które kiedyś występowało jako samodzielny utwór, a dziś stanowi trzecią część „Ewangelii Nikodema”.

Józef z Arymatei po swoim cudownym uwolnieniu przypomniał Żydom, że dwóch synów starca Symeona, Leucjusz i Karinus, niedawno pogrzebanych – był nawet na ich pogrzebie – zmartwychwstało wraz z innymi w czasie śmierci Chrystusa. Żydzi ich odnaleźli i zaprzysięgli, a ci spisali wszystko, co przeżyli; obydwa ich sprawozdania dokładnie się zgadzały.

Kiedy po śmierci duchy przebywały w ciemnościach podziemia, zajaśniało światło złociste, które wszystkich oświeciło. Rozradował się Adam, Izajasz przypomniał swoje proroctwo o świetle, które zajaśnieje, a starzec Symeon opowiedział, jak wziął na swoje ramiona Jezusa. Jan Chrzciciel wspomniał o chrzcie Jezusa; praojciec Adam polecił swojemu synowi, Setowi, złożyć świadectwo. W podziemiu zapanowała wielka radość i wesele. Ale nie wszyscy się radowali, szczególnie zaś Szatan, wódz Śmierci i Piekło. Szatan wspominał, ile kłopotów sprawiał mu Jezus, uzdrawiając i lecząc ludzi, a przecież – twierdził – był On tylko człowiekiem. Kiedy rozmawiali: z jednej strony sprawiedliwi przebywający w otchłani, z drugiej – książę Szatan i Piekło, odezwał się grzmot i usłyszano duchowe wołanie: „Podnieście bramy wasze, książęta i podnieście bramy odwieczne, a wejdzie Król Chwały!”. Gdy Piekło usłyszało te słowa, rzekło do księcia Szatana: „Odejdź ode mnie i wyjdź z moich siedzib, jeśli jesteś potężnym wojownikiem, aby walczyć z tym Królem Chwały! Co tobie do Niego?”. I wyrzuciło Piekło Szatana ze swego mieszkania. Ale Piekło rzekło do swych bezbożnych sług: „Zamknijcie, okrutnicy, bramy spiżowe i zawrzyjcie rygle żelazne i mężnie opierajcie się, abyśmy nie zostali uwięzieni my, którzy trzymamy jeńców w niewoli!”.

Zamknięcie to na nic się nie przydało, nadszedł Król Chwały w osobie człowieka, Pan Majestatu, rozjaśnił wieczne ciemności i rozbił nierozwiązane kajdany. Pomoc niezwyciężonej mocy nawiedziła siedzących w ciemnościach win i w cieniu śmierci grzechów. Kiedy światłość ujrzało Piekło, Śmierć i ich bezbożni słudzy wraz z okrutnymi sługami przelękli się, zobaczywszy w swoim królestwie ciemności jasność tak wielkiego światła, a kiedy ujrzeli Chrystusa w swoich siedzibach, zawołali:„Zostaliśmy przez Ciebie zwyciężeni. Kim jesteś Ty, który kierujesz się od Pana na nasze zawstydzenie? Kim jesteś Ty, niedotknięty skażeniem, udowadniając niezniszczalność swego majestatu, który gniewem potępiasz naszą moc? Kim jesteś Ty, tak wielki, a zarazem mały, pokorny a wyniosły, żołnierz i wódz, w kształcie godny podziwu bojownik, Król Chwały, umarły i żywy, którego umarłego niósł krzyż? Wprawdzie leżałeś zmarły w grobie, ale jako żywy wstąpiłeś do nas. W twojej śmierci zadrżało wszelkie stworzenie i poruszone zostały wszystkie gwiazdy. A teraz stałeś się wolny pośród umarłych i poruszyłeś nasze zastępy. Kim jesteś Ty, który uwalniasz tych, którzy byli więźniami związanymi grzechem pierworodnym i który wywołujesz do dawnej wolności więźniów? Kim jesteś Ty, który na oślepionych ciemnościami grzechów zlewasz światło boskie, jaśniejący i niosący światło?”.

Wszystkie hufce szatanów zdjęte podobnym strachem, przerażone i wzburzone, wołały jednym głosem: „Skąd jesteś Ty, Jezu, potężny człowieku, i tak wzniosły w majestacie, tak przesławny i bez zmazy oraz czysty od winy? Ów bowiem świat ziemski, który był nam dotąd zawsze posłuszny i spłacał dług naszych czynów, nigdy nam nie przekazał takiego zmarłego, nigdy nie przeznaczył dla Piekła takiego podarunku. Kim więc jesteś Ty, który tak niewzruszony wszedłeś w nasze progi? Nie tylko nie lękasz się naszych próśb, ale co więcej, chcesz wszystkich wyciągnąć z naszych więzów. A może Ty jesteś owym Jezusem, o którym książę nasz, Szatan mawiał, że przez Twoją śmierć na krzyżu przyjąłeś moc całego świata?”. Wtedy Król Chwały w majestacie swoim zdeptał Śmierć, pochwycił księcia Szatana i przekazał go mocy Piekła. Pociągnął Adama do swojej jasności i wyszli z otchłani: Adam, Ewa i tłum świętych; Henoch i Eliasz, którzy zostali porwani żywi do nieba; ubogi człowiek, który pojawił się z krzyżem – Dyzma, dobry łotr, któremu Chrystus na krzyżu obiecał raj.

Ten piękny i pełen dramatyzmu tekst to nie tylko próba egzegezy Listu św. Piotra, ale także odpowiedź na pytanie, co się stało ze sprawiedliwymi Starego Testamentu, których i tam, w otchłani, dosięgło odkupienie Chrystusa i hymn pochwalny na cześć mocy Chrystusa Zmartwychwstałego.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki