Dobry Pasterz

Wiele dusz idzie na wieczne potępienie dlatego, że nie ma nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił.



Na Jezusa jako Dobrego Pasterza można spojrzeć klasycznie. Przez pryzmat urokliwego obrazka. Jezus Dobry Pasterz trzyma owieczkę, przytulając ją do serca lub przewieszając przez szyję. Gdy jednak uważnie i sercem wsłuchujemy się w Ewangelię o Dobrym Pasterzu, uderza...
Czyta się kilka minut

Wiele dusz idzie na wieczne potępienie dlatego, że nie ma nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił.

Na Jezusa jako Dobrego Pasterza można spojrzeć klasycznie. Przez pryzmat urokliwego obrazka. Jezus – Dobry Pasterz – trzyma owieczkę, przytulając ją do serca lub przewieszając przez szyję. Gdy jednak uważnie i sercem wsłuchujemy się w Ewangelię o Dobrym Pasterzu, uderza coś innego. Miłość Dobrego Pasterza to przede wszystkim stanięcie przed stadem owiec, aby je ochronić przed wilkami. To zastępstwo – pozwolenie, by wilki rzucające się na owce zatrzymały się na Pasterzu i rozszarpały Go. Dobry Pasterz daje życie za owce.

Dobry Pasterz daje swoje życie, bo żyje w komunii miłości z owcami. Zna je tak, jak sam jest poznany przez Ojca. Poznanie Boga jest stwarzające i wskrzeszające. Dobry Pasterz poznany przez Ojca ma moc odzyskać życie. Owce poznane przez Niego, czyli te, z którymi się zjednoczył, nabył je swoją krwią, mają moc odzyskać swoje życie dzięki Niemu.

Z kolei, gdy my poprzez kontemplację poznajemy Jezusa jako Dobrego Pasterza, „gdy ujrzymy Go takim, jakim jest”, stajemy się do Niego podobni. Pasterz oddał życie, aby żyć w nas i poprzez nas. On otrzymał nakaz, aby oddać swoje życie i nam daje nakaz, abyśmy potrafili oddać swoje życie za braci.

Powołanie do bycia pasterzem nie jest zarezerwowane dla biskupów i kapłanów. Kapłanem według Serca Bożego staje się każdy z nas na tyle, na ile w posłuszeństwie Duchowi Świętemu składa ofiarę ze swego życia. Tylko przez poznanie – kontemplację Dobrego Pasterza – mam moc oddać swoje życie, czyli mam chęci i siłę do przekroczenia egocentrycznej troski o siebie i o swoje. I co równie ważne, przez więź z Dobrym Pasterzem wiem, jak to życie oddać w konkrecie. Znam przecież Jego głos i daję Mu się prowadzić.

Pasterska posługa nie sprowadza się jednak do oddania życia. Oddanie życia jest środkiem do tego, aby ocalać innych i rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. To posługa jednania ludzi z Bogiem staje się naszą życiową troską i znakiem, że prawdziwie do Dobrego Pasterza należymy.

O powołaniu do ocalania innych przypomniała nam Maryja w Fatimie. Pokazała piekło i ze smutkiem powiedziała: „Módlcie się, módlcie się wiele, czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie dlatego, że nie ma nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2006