Korzystanie z demokracji

Czy Poznań stanie się wśród polskich miast symbolem nietolerancji i prześladowań seksualnych mniejszości?

Czy ogłoszony w tych dniach zakaz przyjmowania homoseksualistów do seminariów duchownych to kolejny przejaw dyskryminacji?

W sporze wokół manifestacji "Reanimacja Demokracji - Marsz Równości idzie dalej" padały już różne argumenty. Ale czy ktoś powiedział, o co toczy się...
Czyta się kilka minut

Czy Poznań stanie się wśród polskich miast symbolem nietolerancji i prześladowań seksualnych mniejszości?

Czy ogłoszony w tych dniach zakaz przyjmowania homoseksualistów do seminariów duchownych to kolejny przejaw dyskryminacji?

W sporze wokół manifestacji "Reanimacja Demokracji - Marsz Równości idzie dalej" padały już różne argumenty. Ale czy ktoś powiedział, o co toczy się walka? Upominanie się o równe prawa to obowiązek przyzwoitych obywateli. Solidaryzowanie się z uciśnionymi to piękna cecha. Prawo do wyrażania swych poglądów w przestrzeni publicznej - również na ulicy - gwarantuje konstytucja. Ale o co się upominają protestujący? Czy chodzi tu o równe prawa, czy o przywileje?

Związki jednopłciowe są bezpłodne. Dlatego pomijając całą sferę etyki i chrześcijańskiej moralności, związki te z punktu widzenia wspólnoty są egoistyczne. Tego, jak bardzo spadek dzietności jest niekorzystny, na razie nie odczuwamy, lecz wystarczy pomyśleć co nas (lub nasze dzieci) czeka w przyszłości. Dlatego m.in. w trosce o przetrwanie społeczeństwo przyznaje pewne przywileje właśnie małżeństwu i rodzicom. Kwestie dziedziczenia, wspólnego opodatkowania i innych ulg należą się tym, co podejmują trud rodzenia, wyżywienia, wychowywania i wprowadzenia w dojrzałe życie nowych obywateli. Próba zawłaszczenia tych przywilejów przez tzw. związki jednopłciowe to zamach już nie tylko na normy obyczajowe, ale na interes ekonomiczny wspólnoty. Władze samorządowe są powołane, aby ten interes reprezentować również przez nieudzielanie zgody na demonstracje. Dlatego uważam, że jeśli decydują się na zakaz, powinien być on motywowany wprost.

Marsze równości odbywały się również w sobotę i niedzielę. Hasło "Reanimacja Demokracji" to istotnie dobry tytuł.

Oto w domknięty układ postkomunizmu tej jesieni udało się wbić klin przez demokratyczny mechanizm wyborów. Tak, istotnie, polska demokracja odzyskuję werwę. Najlepszym przykładem był wynik powszechnego głosowania. Wbrew sondażom, nastawieniu elit i mediów.

Niestety, hasłem demonstracji jest również zawołanie "Marsz Równości idzie dalej". Dalej - czyli dokąd? Jakie będą następne postulaty radykalnych mniejszości seksualnych? Dziś na razie upominają się o prawo do związków cywilnych i publicznego wyrażania własnej seksualności. Czy kolejne żądania to adopcja dzieci i śluby kościelne, jak to ma miejsce w kilku krajach Unii?

Czy ogłoszona 29 listopada przez Watykan niezgoda na przyjmowanie homoseksualistów do seminariów duchownych nie wywoła masowej fali protestów w obronie tych, którzy mogą czuć się tym zakazem wykluczeni?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 49/2005