Zmiana pokoleń

Przeminęła już mentalność lat 70. i 80. Nowe pokolenie jest inne niż pokolenie soborowe - wyznał kard. Danneels w poniedziałkowym wydaniu dziennika "La Croix". - Tamto przeżywało Eucharystię przede wszystkim jako ucztę, odrzucało jej charakter ofiarniczy i adorację eucharystyczną. Dziś zwraca się uwagę na znaczenie ofiary i adorację, która bardzo odpowiada młodym.

Nareszcie. Potrzeba...
Czyta się kilka minut

Przeminęła już mentalność lat 70. i 80. Nowe pokolenie jest inne niż pokolenie soborowe - wyznał kard. Danneels w poniedziałkowym wydaniu dziennika "La Croix". - Tamto przeżywało Eucharystię przede wszystkim jako ucztę, odrzucało jej charakter ofiarniczy i adorację eucharystyczną. Dziś zwraca się uwagę na znaczenie ofiary i adorację, która bardzo odpowiada młodym.

Nareszcie. Potrzeba było czterdziestu lat, aby zrozumieć, że po Soborze czas nie zatrzymał się w miejscu, że pewnego dnia dojdzie do głosu nowe pokolenie. Niby to proste, a jednak wcale nie takie oczywiste. Kiedy przed paroma laty właśnie u kard. Danneelsa, w Belgii, na seminarium o Rahnerze stwierdziłem, że nie potrafię rozpoznać się w tym, co Rahner pisze o człowieku współczesnym, mój profesor za nic nie chciał się zgodzić, że "człowiek dzisiejszy" lat sześćdziesiątych dla nas jest już człowiekiem "wczorajszym".

Dziś coraz wyraźniej przejawia się w Kościele nowy konflikt pokoleń. Nie warto z nim walczyć ani się go wypierać. Każde z pokoleń patrzy wszak na Kościół własnymi oczyma i bierze zań odpowiedzialność zgodnie z własnym sumieniem. Skoro pokolenie soborowe rościło sobie prawo do krytyki całej tradycji Kościoła, dziś nie może się dziwić, gdy ktoś równie krytycznie podchodzi do tego, co stało się po Soborze.

Sytuacja w Polsce jest pod tym względem szczególnie złożona. Na szczęście. Dzięki mądrości kard. Wyszyńskiego i przykładowi Jana Pawła II, problemem są u nas nie tyle nierozważne innowacje, co brak konsekwencji w realizacji soborowego nauczania. Dzięki temu kościelny konflikt pokoleń występuje u nas raczej na małą skalę. Warto jednak o nim wiedzieć, choćby po to, by w debatach o polskim Kościele nie powoływać się naiwnie na przykład Zachodu - że tam od dawna tak się myśli, od dawna tak się postępuje... Bo dziś to wcale nie musi być już prawda.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2005