Z rodziną i dla rodziny

W dniach od 19 do 24 września br. mieszkańcy Gniezna i okolic mogli po raz kolejny uczestniczyć w cyklu sesji zorganizowanych przez Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana", które skupiały się wokół zagadnień związanych z życiem współczesnej polskiej rodziny.



Tegoroczne, jedenaste już Gnieźnieńskie Dni Rodziny odbywały się pod hasłem: "Jaka Rodzina? W jakiej Polsce?". Honorowy...
Czyta się kilka minut

W dniach od 19 do 24 września br. mieszkańcy Gniezna i okolic mogli po raz kolejny uczestniczyć w cyklu sesji zorganizowanych przez Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana", które skupiały się wokół zagadnień związanych z życiem współczesnej polskiej rodziny.

Tegoroczne, jedenaste już Gnieźnieńskie Dni Rodziny odbywały się pod hasłem: "Jaka Rodzina? W jakiej Polsce?". Honorowy patronat nad obchodami objął abp Henryk Muszyński, starosta gnieźnieński Jacek Kowalski oraz prezydent Gniezna - Jaromir Dziel.

Sześć dni, które obfitowały w spotkania, koncerty, dyskusje i seminaria, poprzedziły intensywne przygotowania. Już w czerwcu we wszystkich szkołach podstawowych powiatu gnieźnieńskiego rozpisany został konkurs plastyczny zatytułowany: "Ja i moja rodzina". - Jego celem - jak mówi Edward Frąckowiak, przewodniczący KS "Civitas Christiana" - było nie tylko pobudzenie plastycznej ekspresji dzieci, ale również swego rodzaju zobrazowanie kondycji i sytuacji rodzin uczniów, co niejednokrotnie okazało się również cenną informacją dla nauczycieli i wychowawców.

Cykl spotkań, wykładów oraz prezentacji zespołów artystycznych został zapoczątkowany w dniu 19 września br. Prorodzinną Sesją Rady Powiatu z udziałem władz miasta i powiatu, radnych, przedstawicieli duchowieństwa oraz mieszkańców Gniezna. Podczas sesji zgromadzeni wysłuchali wykładu prof. Władysława Dykcika, kierownika Zakładu Pedagogiki Specjalnej UAM. W niezwykle ciekawym przedłożeniu odniósł się on do sytuacji współczesnej rodziny, mówiąc zarówno o zagrożeniach takich, jak: narkomania, przemoc czy bezrobocie, wskazując równocześnie na możliwości ich przezwyciężenia. - Dużą szansą dla rodzin jest coraz wyraźniej widoczna promocja wartości rodzinnych oraz umacnianie więzi rodzinnych - przekonywał prof. Dykcik

Do wyzwań, z jakimi boryka się współczesna rodzina, zaliczono także niepełnosprawność. Z myślą o osobach niepełnosprawnych i ich rodzinach w środę 21 września br. zorganizowany został koncert. Po południu zaś niepełnosprawni, rehabilitanci oraz psychologowie dyskutowali na temat: "Rodzina a niepełnosprawność".

Ostatnia debata w ramach XI Gnieźnieńskich Dni Rodziny zatytułowana: "Jaka rodzina? W jakiej Polsce?" odbyła się w piątek 23 września br. Wzięli w niej udział gnieźnieńscy radni, dziennikarze, nauczyciele, politycy oraz mieszkańcy Gniezna. Wszyscy zgodzili się, iż rodzina jest podstawową wspólnotą życia i miłości, a jej prawidłowe funkcjonowanie uzależnia właściwe przygotowanie młodego człowieka do życia w społeczeństwie. Zgromadzeni próbowali także odpowiedzieć na pytanie, jak skutecznie wspierać oraz promować wartości rodzinne.

Na zakończenie obchodów, w sobotę 24 września br., drużyny harcerskie ZHP w różnych częściach miasta poprowadziły gry i zabawy dla całych rodzin pod hasłem "Harcerskie spotkania rodzin".

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2005