Człowiek komunii

Tragiczna śmierć człowieka opiewającego komunię z Bogiem i bliźnim wstrząsnęła wszystkimi, a zwłaszcza tymi, którzy znali go osobiście, słuchali z uwagą, podziwiali jego prostotę i pokorę, jego ewangeliczną nadzieję i pokój.

Dzisiaj zaś z jeszcze większą troską wsłuchują się w jego przesłanie:"Gdybyśmy wiedzieli, że szczęście jest możliwe nawet w godzinach ciemności...
Czyta się kilka minut

Tragiczna śmierć człowieka opiewającego komunię z Bogiem i bliźnim wstrząsnęła wszystkimi, a zwłaszcza tymi, którzy znali go osobiście, słuchali z uwagą, podziwiali jego prostotę i pokorę, jego ewangeliczną nadzieję i pokój.

Dzisiaj zaś z jeszcze większą troską wsłuchują się w jego przesłanie:"Gdybyśmy wiedzieli, że szczęście jest możliwe nawet w godzinach ciemności (...). Naszym życiem nie kieruje przypadek ani nie jest ono poddane fatalizmowi. Ani trochę! Nasze życie nabiera sensu, kiedy staje się nade wszystko żarliwą odpowiedzią na Boże wezwanie. Jak jednak rozpoznać to wezwanie i odkryć, czego Bóg od nas oczekuje?" - pisał brat Roger w Liście do Młodych z Taizé, zgromadzonych na spotkaniu w Barcelonie w 2001 roku.

Bóg wezwał do siebie tego, który żył tak, jak mówił, który całym swoim życiem dawał świadectwo ewangelicznej prostoty, pojednania i przebaczenia. Prowadził młodych na wyżyny Ewangelii. Wskazywał im drogi komunii ze wszystkimi, otwierał ich serca na udręki innych, budził sumienia: "Bóg pragnie naszego szczęścia! Nigdy jednak nie zachęca, byśmy byli bierni, obojętni na cierpienia innych ludzi. Wręcz przeciwnie, Bóg doradza, byśmy stawali się twórcami (...). Bóg nie jest twórcą zła, nie chce ani udręki człowieka, ani wojen, ani klęsk żywiołowych, ani tragicznych wypadków. Dzieli ból tych, którzy przechodzą ciężkie próby, i sprawia, że dotknięci cierpieniem otrzymują pociechę".

Z całą prostotą uwrażliwiał na działanie Ducha Świętego we wszystkich chwilach naszego życia: "Duch Święty nigdy nie odłącza się od naszej duszy, nawet w chwili śmierci trwa komunia z Bogiem. Kiedy wiemy, że Bóg przygarnia nas na zawsze, Jego miłość staje się źródłem pełnego pokoju zaufania".

W ostatnim Liście do Młodych zgromadzonych w Lizbonie w 2005 r. napisał: "Komunia - to jedno z najpiękniejszych imion Kościoła: w nim nie może być wzajemnej surowości, a jedynie przejrzystość, dobroć serca, współczująca miłość". Komunia - to również najpiękniejsze imię brata Rogera, którego Bóg podarował światu, a dzisiaj wezwał go do siebie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2005