Forma szacunku

(...) Zauważyłem, że ostatnio sporo się w Kościele zmienia. Na przykład zmiany świąt czy niektórych modlitw. Może należałoby też powrócić do poprzedniej formy modlitwy "Zdrowaś Maryjo"? Czytałem w "Przewodniku", że początkowo odmawiano słowa wypowiedziane przez Archanioła Gabriela i świętą Elżbietę "Bądź pozdrowiona Maryjo, błogosławiona jesteś między niewiastami", a...
Czyta się kilka minut
(...) Zauważyłem, że ostatnio sporo się w Kościele zmienia. Na przykład zmiany świąt czy niektórych modlitw. Może należałoby też powrócić do poprzedniej formy modlitwy "Zdrowaś Maryjo"? Czytałem w "Przewodniku", że początkowo odmawiano słowa wypowiedziane przez Archanioła Gabriela i świętą Elżbietę "Bądź pozdrowiona Maryjo, błogosławiona jesteś między niewiastami", a my sobie Matkę Bożą tykamy, jak jakąś sąsiadkę, wymawiając "błogosławionaś Ty". Przy pospiesznym odmawianiu słychać wyraźnie, że wymawiamy "błogosławionaśty". Uważam, że powinniśmy pozostać przy pierwotnej wersji, bo skoro tak pozdrawiał Maryję Anioł, to człowiek nie powinien tego zmieniać.

Tadeusz

Dziękuję za ciekawe spostrzeżenie, aczkolwiek nie zgadzam się z Panem w sprawie zmiany czy poprawienia "Zdrowaś Maryjo". Zaraz spróbuję to uzasadnić.

Zacznijmy od tego, że w naszym zwracaniu się do Osób Boskich i do Matki Bożej nie zawsze używamy formy takiej, jaka przystoi w kontaktach z ludźmi. Dlatego trudno to porównywać. To nie brak szacunku, lecz wyraz naszej więzi i bliskości z Bogiem. Nie mówimy "Panie Ojcze nasz", lecz wystarcza samo "Ojcze nasz", bo tak nas nauczył sam Chrystus. Nie mówimy "Pan Chrystus", lecz samo "Chrystus", jak to użyłem w poprzednim zdaniu. To jest powszechnie przyjęte i naturalne, że tak właśnie mówimy o Bogu i do Boga.

Zresztą samo "Pan", które wypowiadamy w stosunku do Pana Boga, ma inne znaczenie, niż grzecznościowe, przyjęte w relacjach między ludźmi. Jest to tytuł królewski, który oznacza, że Bóg jest Królem, Panem wszystkiego. Proszę zwrócić uwagę na pisownię. To zawsze jest "Pan" z dużej litery, a nie na przykład "pan Jezus".

Imię Boże jest wielkie i święte. Nasz szacunek wyrażamy poprzez wypowiadanie Go z wiarą i czcią. Tak więc tutaj nie tyle trzeba nam dbać o formę, co o wewnętrzną postawę czci, miłości, oddania. To bezpośrednie zwracanie się do Boga czy do Matki Bożej jest wyrazem wewnętrznego przekonania o tym, że są to Osoby nam niezwykle bliskie. Bezpośredniość wobec Boga to dowód niezwykle intymnej, czułej wręcz więzi pomiędzy człowiekiem i Bogiem. Między Matką a Jej dziećmi, którymi przecież wszyscy jesteśmy.

Obecna forma naszych modlitw jest skutkiem tłumaczenia i tradycji. Tłumaczenie jest zawsze trudne, bo oscyluje między dwiema skrajnościami: wiernością i pięknem. Tłumaczenie modlitw napotyka na szczególne trudności. Bo tu i wierność, i piękno są mocno wymagane. Tłumacz na pewno też był człowiekiem wierzącym. Forma tłumaczenia jest dla nas świadectwem jego wiary.

Całe pokolenia ludzi wierzących, kochających Boga i Maryję powtarzało te słowa. Tak zapisały się w historii i ludzkiej pamięci. Tego dziedzictwa nie wolno porzucić. Wierzymy w niezwykłość tradycji. W to, że poprzez nią działa Boża Opatrzność. Wierzymy, że Pan Bóg czuwa nad naszymi słowami i czynami. W wypadku modlitwy "Zdrowaś Maryjo" ta wielowiekowa opieka Boska jest dla nas niezwykłym darem i tajemnicą, którą trzeba uszanować.

Ewangelia jest ciągle ta sama, a równocześnie wierzący mogą ją ciągle na nowo odczytywać, na nowo tłumaczyć i w nowy sposób przekazywać. Być może dojdzie do tego, że modlitwy zostaną poddane korekcie. Wydaje mi się jednak, że większość chrześcijan specjalnie za tym nie tęskni. Kształt modlitwy przekazywali nam nasi rodzice. Jesteśmy do niej przyzwyczajeni i poprzez te słowa wyrażamy głębię naszej miłości wobec Jezusa i Jego Matki. A to jest w modlitwie najważniejsze.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2004