Irak miał być szansą polityczną i gospodarczą Polski. Twierdzenia o misji pokojowej i o służbie w wojnie sprawiedliwej były od zarania iluzją, bowiem misja pokojowa jest okupacją, a wojna sprawiedliwa jest przestarzałym pojęciem....
Trudno jest w jakikolwiek sposób wyciągnąć w chwili obecnej jeden temat jak jedną nić z tkaniny rzeczywistości. Wszystkie bowiem są wysoce splątane.
Irak miał być szansą polityczną i gospodarczą Polski. Twierdzenia o misji pokojowej i o służbie w wojnie sprawiedliwej były od zarania iluzją, bowiem misja pokojowa jest okupacją, a wojna sprawiedliwa jest przestarzałym pojęciem. Profity ekonomiczne może wyciągną żołnierze, a raczej decydenci (bo z samymi żołnierzami nie może być najlepiej, skoro minister obrony zawozi im kiełbasę i kabanosy. Czy aby nie tylko do powąchania?).
Irak jednak spełnia nadal jedną skuteczną rolę - jest tematem zastępczym, który odciąga manipulowaną uwagę publiczną od spraw istotniejszych. A takimi sprawami są - degradacja praworządności, degradacja gospodarki i niszczenie oświaty. O pierwszej sferze świadczy dobitnie niewydolność prokuratury w tzw. sprawie Rywina. Ilustracją problemu jest to, że główny (znany z imienia) aferzysta w Polsce cieszy się wolnością, a chłopak, który sfałszował legitymację szkolną wychodzi po dwóch miesiącach odsiadki na skutek interwencji mediów. Ilustracją problemu jest też opieszałość prokuratury w sprawach dotyczących jednej partii i jej ciemnych spraw. Degradacją sprawiedliwości jest rozlegające się milczenie po ujawnieniu afery sfałszowania raportu otwarcia dokonanego przez obecny rząd.
Degradację gospodarki potwierdzają protesty społeczne. O tych sprawach jest najgłośniej, bo one są ciosem zadanym w tysiące rodzin. I te rodziny krzyczą, strajkują, protestują.
Mniej głośne są protesty środowiska edukacji, ale pomysł opodatkowania uczelni z racji przyznawania stypendiów jest po prostu karaniem najlepszych.
Można odnieść wrażenie, że o to władzy chodzi. Pokarać najlepszych. I władza usiłuje to czynić. Z charakterystyczną dla siebie arogancją. Bo kto tu rządzi i kto nam podskoczy?
Ten styl myślenia - to trzeba uczciwie powiedzieć - nie jest jednak tylko zakodowany w genie komunizmu. Jest zakodowany w ludzkiej pysze i arogancji wobec drugiego człowieka. Jest cechą niejednej władzy, która - niezależnie od czasu - będzie z tego rozliczona.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









