Uroczystość zbiegła się...
Uroczystość zbiegła się z piątą rocznicą powstania sanktuarium oraz dziesiątą rocznicą sprowadzenia obrazu Jezusa Miłosiernego, powstałego z inspiracji sługi Bożego, ks. Michała Sopoćko.
Koncelebrowaną Mszę św. w intencji diecezjan, Ojca Świętego w 25 lat Jego pontyfikatu oraz w intencji: o Boże błogosławieństwo na czas prowadzonych w diecezji Misji Miłosierdzia Bożego, sprawował ksiądz biskup ordynariusz Stanisław Napierała. - Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego jest jakby zagęszczone obecnością Miłości Miłosiernej. To najpierw tabernakulum, wieczna lampka wskazująca na Jezusa Emanuela. Znakiem jest także obraz Jezusa Miłosiernego, pobłogosławiony przez Ojca Świętego. Teraz obraz został ubogacony jeszcze innym znakiem - kopią Całunu Turyńskiego. Jest on obiektem wizualnym, tak potrzebnym współczesnemu człowiekowi (...), który pozwala w jakimś sensie ujrzeć mękę Chrystusa - mówił w kazaniu ksiądz biskup Napierała. - Kopia całunu i obraz, oto dwa znaki Miłosiernej Miłości. Oba kierują nas ku Jezusowi, ku Jego obliczu. Całun Jezusa umarłego, obraz Jezusa zmartwychwstałego. Oba one chcą podkreślić Miłość Miłosierną. Jezus był człowiekiem, jak każdy z nas przeżywał ból, mękę. Jedyną różnicą jest to, że On nie musiał umierać. Jezus sam przyjął śmierć, przyjął ją, chociaż odczuwał przed nią głęboką trwogę. Przyjmując mękę zadośćuczynił za grzechy całego świata - wołał ordynariusz kaliski.
Sanktuarium Miłosiernego Serca Pana Jezusa jest obecnie jednym z sześciu miejsc w Polsce, które posiada wierną kopię Całunu Turyńskiego w jego oryginalnych rozmiarach. Znajduje się ona obok ołtarza Jezusa Miłosiernego.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









