Odszedł kapłan ceniony przez przełożonych i kochany przez parafian, czemu dali oni wyraz, tłumnie uczestnicząc w liturgii zmarłych i odprowadzając go na miejsce wiecznego spoczynku.
W czasie Mszy św. pogrzebowej, której przewodniczył ks. bp Bogdan Wojtuś zostały odczytane listy kondolencyjne od arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Muszyńskiego. - Ks. kan. Józef Wronka pozostaje w mojej pamięci jako kapłan pogodny, gorliwy i cichy sługa Jezusa, który z wiarą potrafił przyjmować wolę Boga, o czym mogłem się przekonać niespełna dwa tygodnie temu, gdy odwiedziłem go osobiście w domu. Podziwiałem, z jak wielkim spokojem mówił mi o chorobie i zbliżającej się śmierci. Żył nadzieją zmartwychwstania przepełniony duchem ewangelicznej prostoty i mądrości, oddany trosce o budowę Królestwa Bożego na ziemi.
- W osobie księdza kanonika archidiecezja gnieźnieńska traci zasłużonego kapłana, który pozostanie w naszej pamięci jako gorliwy duszpasterz, troskliwie dbający o Dom Boży, życzliwy wobec ludzi i bardzo otwarty na pomoc - napisał w liście kondolencyjnym arcybiskup poznański Stanisław Gądecki. List kondolencyjny przysłał również biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski - Niechaj Chrystus Najwyższy Kapłan i Pasterz przyjmie łaskawie do siebie swego wiernego sługę. - Dobre czyny śp. ks. proboszcza Józefa idą za nim przed Tron Boży. My gromadzimy się na Eucharystii, która jest też ofiarą przebłagalną za grzechy i daje zbawienie - powiedział bp Bogdan Wojtuś. Wszyscy zgromadzeni ze wzruszeniem wysłuchali homilii, którą wygłosił przyjaciel zmarłego ks. Gabriel Kozikowski, były proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Bardzie - To, że ma stanąć niedługo w Domu Ojca przyjął ks. Józef z niezwykłym spokojem. Ostatnie miesiące życia były spokojnym, świadomym i pełnym wiary przygotowywaniem się do śmierci. Do końca starał się wykonywać swoje obowiązki duszpasterskie.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









