Aktualność Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego

Ułożone przez kardynała Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu, mimo archaicznego języka i przedsoborowej teologii, pozostają aktualne w swojej najbardziej fundamentalnej warstwie.
Czyta się kilka minut

Ilekroć po mszy świętej w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej odczytuję tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, mam mieszane uczucia. Z jednej strony zastanawiam się, jaki sens ma czytanie tekstu, napisanego siedemdziesiąt lat temu, którego język jest archaiczny, a niektóre zdania wprost straciły aktualność. Pamiętam obchody 1050. rocznicy chrztu Polski, których centralna część miała miejsce w Poznaniu i Gnieźnie, a tu nagle wypowiadam słowa „w przededniu Tysiąclecia Chrztu Polski” oraz wraz z ludem proszę Maryję, by to, co przyrzekamy, zobowiązało nas „do godnego przygotowania serc naszych na Tysiąclecie Chrześcijaństwa Polski”. Pobrzmiewa w tym tekście stara eklezjologia i inne niż obecnie rozumienie relacji narodu, państwa i Kościoła. Wszak tekst pisany był w latach 50., dopiero w następnej dekadzie obradował Sobór Watykański II, który przyniósł w tym zakresie nowe spojrzenie.

Z drugiej strony, nie mam wątpliwości, że ten tekst pozostaje aktualny w swojej najbardziej fundamentalnej warstwie. Prymas Stefan Wyszyński miał doskonałe wyczucie, że największe zagrożenie dla człowieka pochodzi nie z zewnątrz, ale z wewnątrz. Zmieniają się systemy polityczne, społeczne i ekonomiczne, zmieniają się czasy, niezmiennie jednak człowiek narażony jest przede wszystkim na pokusy pochodzące z jego wnętrza. Dlatego Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego skonstruowane zostały jako rachunek sumienia. Używam tego słowa, bo funkcjonuje w języku polskim, choć wolałbym ująć to bardziej wiernie według myśli św. Ignacego z Loyoli jako badanie sumienia. Paweł Stachowiak zarysowuje nam kontekst, w jakim prymas zdecydował się na Śluby i Wielką Nowennę, która – może to nie przypadek – przypadła na czas prac ojców soborowych w Rzymie pod przewodnictwem papieży Jana XXIII i Pawła VI i zakończyła się w tym samym roku co Sobór Watykański II. Ten kontekst jest ważny, by zrozumieć, jak ważny to był akt w najnowszej historii Polski.

W nieco innym kontekście – czystości rytualnej – Jezus zauważa, że „nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi” (Mt 15, 11); „z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa” (Mt 15, 19). Idąc za tą intuicją, prymas chciał zwrócić uwagę, że prawdziwego zagrożenia dla naszego zbawienia musimy szukać w naszych osobistych, ale też i społecznych wadach. W tamtym czasie rozpoznał je i nazwał. Być może dzisiaj powinniśmy – trzymając się intencji i intuicji kard. Wyszyńskiego – rozeznać nasze wady na nowo, uwzględniając zmiany, jakie nastąpiły przez te siedemdziesiąt lat, i ułożyć tekst od nowa? Być może powinniśmy też położyć akcent nie tylko na odpowiedzialność społeczną, ale i indywidualną. Zamiast „przyrzekamy”, powiedzieć bardziej osobiście: „przyrzekam”.

Ks. Artur Stopka proponuje wrócić do homilii Jana Pawła II z 26 sierpnia 1990 roku. Dla Polaków zmieniła się wówczas całkowicie rzeczywistość, w której dotychczas żyli. Trzy miesiące wcześniej odbyły się pierwsze wolne wybory – samorządowe, w następnym roku zaś parlamentarne. Papież podkreślił wówczas dwukrotnie, że Śluby się nie przedawniły, ale też że stoimy na progu ich nowej aktualności.

Wydaje się więc, że za naszymi autorami wypada postawić pytanie: czy i na ile udało nam się jako społeczeństwu wypełnić przyrzeczenia sprzed siedemdziesięciu lat? Ale też, jak je na nowo odczytujemy dzisiaj, w nowych warunkach, pośród nowych i starych zagrożeń, ale też i nadziei.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.

Wypróbuj za darmo

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie
  • Możesz zrezygnować w dowolnym momencie
19.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 19.90 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 172.90 zł