Bez cenzury

Do protestujących na korytarzach sejmowych poszedł kard. Kazimierz Nycz.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Posypała się lawina komentarzy, których autorzy próbują wciągnąć warszawskiego arcybiskupa w bieżące rozgrywki partyjne. Co zresztą przy okazji tego protestu dzieje się dość często: w dyskusjach o tym, kto stoi za całą akcją, kto ją wspiera w ulicznych demonstracjach i komu w końcu zależy, żeby protest trwał i podcinał wiarygodność rządu. Dlatego zgadzam się z krótkim, ale bardzo trafnym komentarzem Piotra Jóźwika, że istotę tego spotkania dało się odkryć dopiero wtedy, gdy ktoś przyjrzał się zdjęciom i zauważył bardzo proste i czułe gesty kardynała.
Pytanie tylko, czy jesteśmy jeszcze w stanie wierzyć, że istnieją takie gesty, które pokazane publicznie nie zostaną zinterpretowane politycznie. Czy wierzymy jeszcze w moc chrześcijaństwa, które przedziera się przez gąszcz pogmatwanych relacji społecznych, aby głośno powiedzieć to, co jest w życiu naprawdę ważne. I że nie wolno nam katolikom – tym bardziej w imię poprawności politycznej – z podobnych gestów rezygnować.
Chcę w to wszystko wierzyć. Dlatego postanowiłem „nie wygładzać” wypowiedzi Iwony Nowak, która jest matką osoby niepełnosprawnej i opowiada na naszych łamach o tym, jak ona ten protest widzi i przeżywa. Chwilami wyraża ona poglądy, z którymi nie do końca się zgadzam. Takie osoby jak pani Iwona mają jednak prawo otwarcie i bez cenzury politycznej poprawności szczerze o swoim życiu opowiedzieć.
Bo wciąż też wierzę, że Kościół jest ponad partyjnymi rozgrywkami. Wciąż daje się odczytać bardzo jasną drogę, po której on idzie, niezależnie od przypisywanych mu konotacji politycznych. Potwierdzeniem tego są ostatnie wypowiedzi abp. Stanisława Gądeckiego. Niezależność polityczna katolików nie polega bowiem na próbach stanięcia „w rozkroku”, ale na kierowaniu się w sumieniu tym, czego Kościół rzeczywiście naucza. A to nauczanie powinno budzić czasem wyrzuty sumienia we wszystkich, także w rządzących.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2018