Logo Przewdonik Katolicki

Niedziela Palmowa Męki Pańskiej

ks. dr Radosław Błaszczyk SDB
Fot.

Niedziela Palmowa rozpoczyna w Kościele Katolickim celebrację liturgii Wielkiego Tygodnia, czyli mówiąc językiem teologicznym wspomnienia i uobecnienia Misterium Paschalnego Jezusa Chrystusa Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Nie ulega wątpliwości, że te wydarzenia wpłynęły na bieg historii świata.

Niedziela Palmowa rozpoczyna w Kościele Katolickim celebrację liturgii Wielkiego Tygodnia, czyli mówiąc językiem teologicznym wspomnienia i uobecnienia Misterium Paschalnego Jezusa Chrystusa – Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Nie ulega wątpliwości, że te wydarzenia wpłynęły na bieg historii świata.

Zdecydowały one o zbawieniu całej ludzkości. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa ukazują potęgę Bożej miłości. Niedziela Palmowa ma nas przygotować do głębokiego przeżycia świętego czasu, w którym wspominamy te wydarzenia.

 

Niedziela młodych

Niedziela Palmowa przypada dokładnie siedem dni przed Wielkanocą i wspomina uroczysty, triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. Syn Człowieczy przed swoją męką był witany przez wszystkich mieszkańców tego miasta, szczególnie przez młodzież. Potwierdzeniem tej tezy mogą być śpiewy liturgiczne przypisane do Niedzieli Palmowej, które wspominają o tej grupie wiekowej aktywnie przeżywającej wspominane wydarzenie. Warto w tym miejscu przywołać utwór Pueri Hebreorum (z łac. Dzieci Hebrajskie) pochodzący z Liber Usualis (śpiewnika w notacji chorałowej z roku 1962 zawierającego bardzo obszerny zestaw śpiewów łacińskich do użycia podczas liturgii). Wspominał o tym utworze już za kilkanaście dni święty, a jeszcze bł. Jan Paweł II w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w Niedzielę Palmową w Buenos Aires w czasie Światowych Dni Młodzieży. Można domniemywać, że utwór stał się inspiracją dla bł. Jana Pawła II, aby właśnie ten dzień ustanowić świętem młodych. Począwszy od roku 1986 w każdą Niedzielę Palmową papież z rodu Polaków jako biskup Rzymu spotykał się na pl. Świętego Piotra z młodzieżą rzymskich i okolicznych parafii na celebracji liturgii eucharystycznej. Za jego przykładem czynili tak samo pasterze Kościoła na całym świecie, spotykając się na liturgii z młodzieżą przy swoich katedrach. Bł. Jan Paweł II zabiegał o duchowe przygotowanie młodzieży do tego wydarzenia. Rokrocznie przygotowywał specjalne orędzie, w którym ukazywał młodym ludziom istotę i piękno życia chrześcijańskiego, dotykał również znaczenia przeżywania Niedzieli Palmowej. Tę piękną tradycję kontynuował jego następca na Stolicy Apostolskiej Benedykt XVI, czyni to również papież Franciszek. Należałoby sobie życzyć, aby była ona kultywowana przez kolejnych następców św. Piotra. Wydaje się, że uczestnictwo młodzieży w liturgii Niedzieli Palmowej wraz ze swoimi pasterzami będzie wpływać na poziom życia religijnego krajów, z których ona pochodzi. Ta najdroższa część każdego społeczeństwa, która jest – jak miał zwyczaj mawiać bł. Jan Paweł II przyszłością i nadzieją Kościoła – znając i rozumiejąc znaczenie i przesłanie Niedzieli Palmowej sama będzie z wiarą i z potrzeby serca przeżywać tajemnice Wielkiego Tygodnia. A później będzie te prawdy przekazywać swoim dzieciom.

 

Symbole zbawczej męki i nowego życia

Być może warto po raz kolejny zadać sobie pytanie: co Kościół pragnie nam powiedzieć przez celebrację liturgii Niedzieli Palmowej? Analiza jej treści oraz bogatych symboli w niej zawartych może nam w tym dopomóc. Główna celebracja rozpoczyna się przed kościołem, do którego ma się udać procesja. Celebrans wraz z diakonem ubrani w szaty mszalne koloru czerwonego przychodzą na miejsce rozpoczęcia liturgii. Kapłan może użyć kapy (szaty liturgicznej przeznaczonej do odprawiania nabożeństw nakładanej na albę i stułę). Kolor czerwony posiada w liturgii dwoistą symbolikę. Po pierwsze, oznacza krew przelaną przez Jezusa Chrystusa z miłości dla całego rodzaju ludzkiego. W niej jest zawarta cena naszego zbawienia. Drugie znaczenie koloru czerwonego to ogień. Pod postacią ognistych języków Duch Święty zstąpił na apostołów zgromadzonych w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy. Kolor czerwony użyty w Niedzielę Palmową dla wszystkich uczestników liturgii jest zarazem zapowiedzią Pięćdziesiątnicy, w czasie której podobnie jak miało to miejsce dwa tysiące lat temu trzecia osoba Boska obdarzy swymi darami tych, którzy będą mieli wewnętrzną gotowość serca na ich otrzymanie. Wierni trzymają w rękach palmy. Są one symbolem odradzającego się nowego życia. Podobnie jak w przyrodzie rośliny i zwierzęta po zimie budzą się do życia, tak i my w okresie Wielkiego Postu poprzez post, jałmużnę i modlitwę oraz uczestnictwo w rekolekcjach i spowiedzi wielkopostnej przygotowywaliśmy się do duchowego odrodzenia. Symbol ten ma jeszcze jedno głębsze znaczenie, mianowicie zapowiada odrodzenie, które nastąpi po naszej śmierci. Wtedy dzięki Chrystusowi podobnie jak On powstaniemy do nowego życia wyzwolonego od wszelkiego zła. Wówczas, jak zostało to opisane w Apokalipsie św. Jana Apostoła, będziemy ubrani w białe szaty, a w rękach będziemy trzymać palmy (Ap 7, 9), oznaczające nasze zwycięstwo. Wyżej wspomniane prawdy celebrans ogłasza wiernym zgromadzonym na liturgii tymi słowami:

„Drodzy bracia i siostry, przez 40 dni przygotowywaliśmy nasze serca przez modlitwę, pokutę i uczynki chrześcijańskiej miłości. W dniu dzisiejszym gromadzimy się, aby z całym Kościołem rozpocząć obchód Misterium Paschalnego. Dzisiaj Chrystus wjechał do Jerozolimy, aby tam umrzeć i zmartwychwstać.  Wspominając to zbawcze wydarzenie, z głęboką wiarą i pobożnością, pójdźmy za Panem, abyśmy uczestnicząc w tajemnicy Jego krzyża, dostąpili udziału w zmartwychwstaniu i życiu”.

 

Pokora Jezusa

W dalszej kolejności następuje poświęcenie palm, które kapłan kropi wodą święconą. Przez wieki w Kościele Katolickim istniał zwyczaj spalania poświęconych palm w Niedzielę Palmową. Popiół z nich otrzymany był przechowywany do następnego roku i przeznaczony do posypywania głów na znak pokuty i nawrócenia. Ten zwyczaj ukazuje nam związek Środy Popielcowej z Niedzielą Palmową, określaną w innych krajach mianem Niedzieli Wierzbnej (powodem jest brak występowania palm, które są zastępowane wierzbami). Po obrzędzie poświęcenia palm diakon lub w razie jego nieobecności kapłan odczytuje fragment Ewangelii opisujący uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Zatrzymajmy się nad nim przez moment. Na pierwszy rzut wydawać by się mogło, że Jezus jest pyszny, że zależy mu na tym, aby był witany z takim entuzjazmem. Jest to jednak błędne odczucie. Wydarzenie to było zapowiedziane przed wiekami przez proroka Zachariasza (Za 9, 9). Suponuje to, że Jezus znając Stary Testament oraz posiadając wiedzę boską, całkowicie spełniał wolę swojego Ojca Niebieskiego. Symboliczną funkcję spełnia w tym wydarzeniu rodzaj zwierzęcia, na którym Jezus wjeżdżał do Jerozolimy. Nie był to żaden rumak, tylko zwykły, skromny osioł, a właściwie młode źrebię, jak o tym możemy przeczytać w Ewangelii św. Jana (J 12, 15). Należy wspomnieć, że na przestrzeni wieków osioł posiadał i posiada wiele różnych znaczeń. Wybór takiego zwierzęcia przez Bożą opatrzność do tryumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy ma zabarwienie symboliczne. Według interpretacji jednego ze znaczących ojców Kościoła – św. Ambrożego, wskazuje na cnotę pokory Jezusa.

 

Triumfalne powitanie i okrutna śmierć

Interesujący w tajemnicy pierwszego dnia Wielkiego Tygodnia jest kontrast powitania triumfalnego z okrutną śmiercią. Tak może być i w naszym życiu. Często możemy być traktowani przez naszych bliskich, sąsiadów czy inne osoby podobnie jak Jezus – otrzymując najpierw pochwały i komplementy, być może i nad wyraz, a za jakiś czas słysząc od tych samych ludzi słowa gorzkie, bolące, przynoszące ból i zwątpienie. Przypomnijmy sobie wtedy słowa Jezusa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. On dokładnie nas zrozumie, gdyż sam tego doświadczył. Za każdym razem przytulenie do Jego serca może dodać nam nowych sił, które okażą się bardzo przydatne w kolejnych wyborach dobra. Czasami też w naszym życiu możemy być podobni do mieszkańców Jerozolimy: pompatycznie i z wielkim entuzjazmem witać drugiego człowieka po to, by za jakiś czas zadać mu ból. Jeśli jest w naszych relacjach z ludźmi coś do naprawienia, to nie marnujmy czasu.

Wykorzystajmy dobrze ostatnie dni Wielkiego Postu. Liturgicznie rzecz biorąc, kończy się on Mszą św. Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Przeżyjmy dobrze sakrament pokuty i pojednania, jeśli trzeba, wyciągnijmy rękę do zgody, nieśmy przebaczenie, uczyńmy jakiś gest miłosierdzia. Jałmużna bowiem posiada wielką moc, gdyż gładzi każdy grzech. Te zabiegi służące do uzdrowienia naszego ducha dopomogą nam głębiej wniknąć w tajemnice wiary, które będziemy przeżywać i celebrować w zbliżającym się najważniejszym tygodniu w całym roku liturgicznym.  

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki