Na spełnienie tej obietnicy Uczniowie nie musieli długo czekać. Pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Duch Święty-Pocieszyciel zstąpił na nich w postaci ognistych języków. Bojaźliwi i unikający konfrontacji uczniowie stali się odważnymi i gorliwymi głosicielami Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie.
Od wydarzeń tych minęło już dwa tysiące lat. Nie oznacza to jednak, że...
Na spełnienie tej obietnicy Uczniowie nie musieli długo czekać. Pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Duch Święty-Pocieszyciel zstąpił na nich w postaci ognistych języków. Bojaźliwi i unikający konfrontacji uczniowie stali się odważnymi i gorliwymi głosicielami Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie.
Od wydarzeń tych minęło już dwa tysiące lat. Nie oznacza to jednak, że w dzisiejszych czasach Duch Święty działa z mniejszą mocą. Wręcz przeciwnie – potwierdzeniem Jego obecności i działania w Kościele niech będzie choćby rozwój licznych ruchów i wspólnot charyzmatycznych. Również każdy z nas w sakramencie bierzmowania obdarzony został szczególną mocą tego Ducha, by jako prawdziwy świadek szerzyć wiarę w Jezusa Chrystusa.
Warto w tym miejscu przytoczyć słowa metropolity Ignatiosa wypowiedziane w trakcie ekumenicznego zjazdu w Uppsali w 1968: „Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością, Ewangelia martwą literą, Kościół tylko organizacją, władza panowaniem, posłannictwo propagandą, kult przywoływaniem wspomnień, a postępowanie po chrześcijańsku moralnością niewolników”. Rozwijajmy i pielęgnujmy więc w sobie dary Ducha Świętego. Niech ich działanie przenika wszystkie płaszczyzny naszego życia, uświęcając je i nadając mu nadprzyrodzony wymiar.
Wojciech Możdżyński
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









