Niezwykła choroba zaczyna się panoszyć w narodzie. Jest niezbyt dobrze zbadana, lecz coraz powszechniejsza i najprawdopodobniej zaraźliwa. Objawy nie zostały jeszcze scharakteryzowane, za to przyczyny systematycznie opisywane są przez prasę. Chodzi bowiem o chorobę w proteście. Trudno stwierdzić dokładnie, kiedy odnotowano pierwsze przypadki tego schorzenia. Ostatnio panoszy się jednak coraz bezczelniej. Parę tygodni temu na tę chorobę masowo zapadali celnicy. W proteście przeciwko niskim zarobkom brali urlop na żądanie bądź właśnie „organizowali” sobie druki „L-4” z pieczątką lekarza i czarno na białym wypisanym terminem zwolnienia lekarskiego. Najświeższym przykładem epidemii są niektórzy policjanci. Coś im się nie podoba, więc czasowo rezygnują ze świadczenia swoich pożytecznych usług i zapadają na chorobę w proteście. Dawniej takie nieszczęścia dopadały ludzi znienacka. Dzisiaj coraz więcej osób decyduje się na wybór terminu do chorowania. Nie do końca uczciwa diagnoza lekarska staje się narzędziem w walce o wyższą płacę.
Aby manifestacja tego typu miała sens, potrzebne jest zdrowie – albowiem chory pracownik tak czy siak nie pojawia się w pracy oraz lekarz, który z racji swoich kompetencji potwierdza „chorobę” pacjenta. To, co jednak w papierach wygląda na cierpienie wymagające odpoczynku, w rzeczywistości jest tylko formą sprzeciwu wobec pracodawcy. Jest to forma o tyleż przyjemna, co opłacalna. Aby tego typu posunięcie miało walor „protestu”, konieczne jest ujawnienie faktu, że czasowa niezdolność do pracy jest tylko wybiegiem taktycznym. Zatem „chorzy” pracownicy, którzy stwierdzają, że „w proteście biorą zwolnienie lekarskie”, otwarcie przyznają, że kłamią o swoim stanie zdrowia. Kłamią również lekarze, którzy potwierdzają fałszywą dolegliwość. Dodatkowo skutkuje to wypłatą zasiłku chorobowego. Zatem pokrzywdzeni są wszyscy ci, którzy taki zasiłek finansują – czyli pan, pani, społeczeństwo, a dokładniej płatnicy ZUS-u.
Na chorobę w proteście można łatwo znaleźć skuteczne lekarstwo. Potrzebni są tu specyficzni lekarze, a dokładniej lekarze orzecznicy ZUS. Niestety, najwyraźniej nie czytają gazet. Gdyby to robili, mieliby w ostatnim czasie prawdziwe żniwa.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.







