?(...) dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel...?

Przyjście na świat Syna Bożego nie było miłą historyjką ze szczęśliwym zakończeniem. Było to wydarzenie pełne niepewności, bólu, ludzkiej niechęci, odrzucenia. Nie było komitetu powitalnego. Nie było dobrze wyposażonego szpitala. Zamiast tego były trudy przymusowej podróży, ubóstwo, opuszczenie, stajnia poza miastem.

Czy Jezus mógł pełniej doświadczyć...
Czyta się kilka minut

Przyjście na świat Syna Bożego nie było miłą historyjką ze szczęśliwym zakończeniem. Było to wydarzenie pełne niepewności, bólu, ludzkiej niechęci, odrzucenia. Nie było komitetu powitalnego. Nie było dobrze wyposażonego szpitala. Zamiast tego były trudy przymusowej podróży, ubóstwo, opuszczenie, stajnia poza miastem.

Czy Jezus mógł pełniej doświadczyć prawdziwego człowieczeństwa? Czy istnieje takie ludzkie cierpienie, którego sam by nie wycierpiał? Dobrze jest od czasu do czasu uświadomić sobie tę szokującą prawdę, zobaczyć Boga w całym Jego człowieczeństwie. Wszak tak często mamy skłonność do wyłączania Go z różnych obszarów naszego życia. On jednak chce być w nich obecny. Stał się przecież taki jak my „we wszystkim z wyjątkiem grzechu”.

Nowonarodzony mówi nam również o świętości każdego życia. To bezradne niemowlę leżące w żłobie, to dziecko to nasz Bóg! Miejmy więc oczy otwarte i starajmy się dostrzec Boga w każdym dziecku – zarówno tym, które się narodziło, jak i tym, które jeszcze przebywa w łonie matki. Starajmy się dostrzec Boga w każdym człowieku. I uczcijmy Go w nim.

Wojciech Możdżyński

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2007