Powoli, gdy opadają emocje, można zacząć rozważać wydarzenia ostatnich dni w Kościele w Polsce. Jak piszą biskupi w Słowie, odczytanym w niedzielę w kościołach, nie do nas należy osąd człowieka, który przecież zapisał się jako gorliwy sługa Kościoła. Obserwując całe wydarzenie z pewnej, krótkiej co prawda perspektywy czasowej, pojawia się wiele znaków zapytania, ale też wiele elementów zaczyna układać się w pewną całość.
Ważne jest, że podjęto decyzję o – jak to nazywają media – autolustracji biskupów i pozostałych duchownych. Przy tej okazji wypada wyrazić nadzieję, że następną grupą będą dziennikarze. Trudno bowiem, chcąc zachować wiarygodność, wzywać do lustracji wszystkich, tylko nie siebie. Sprawdzenie zawartości akt zgromadzonych w IPN, a dotyczących duchownych jest ważne także z tego powodu, że dotąd do dokumentacji zgromadzonej na ten temat mieli dostęp nieliczni i mogli z niej korzystać dowolnie, przekazując opinii publicznej to, co im było wygodne. Nie do końca można przyjąć opinię, że Kościół za późno zajął się lustracją. Diecezjalne komisje historyczne czekają całymi miesiącami na uzyskanie zgody na dostęp do materiałów IPN-u. W jeszcze gorszej sytuacji są ci, którzy pragną otrzymać status pokrzywdzonych i uzyskać dostęp do materiałów zgromadzonych na ich temat. Jeden z kapłanów pokazał mi taki dokument, czekał ponad dwa lata. Jednocześnie redaktor naczelny „Gazety Polskiej” publicznie informuje, że dokumenty IPN-u dotyczące abp. Wielgusa „udało się zdobyć” w ciągu dwóch tygodni. Tymczasem, zgodnie z obowiązującą procedurą, a więc zgodnie z polskim prawem, dziennikarze nie mają dostępu do tych dokumentów. To samo polskie prawo nie zapewnia osobom publicznie oskarżonym prawa do obrony i dostępu do materiałów. Kilka dni po wydarzeniach warszawskich pojawia się projekt deubekizacji. Premier zaś oświadcza, że deubekizacja byłaby niemożliwa bez sprawy abp. Wielgusa. Czy to nie dziwne, że w Sejmie RP od siedemnastu lat nie ma woli nie tylko deubekizacji, ale przede wszystkim dekomunizacji.
Jeszcze jedna uwaga na marginesie. Przy okazji ostatnich wydarzeń pojawiło się w mediach wielu komentatorów, różnej zresztą maści, którzy proponowali mniej lub dalej idące zmiany, reformy w życiu Kościoła, niekoniecznie nawet związane z omawianym tematem. Oczywiste jest, że Kościół stale musi się reformować, ale kiedy słuchałem niektórych wypowiedzi, przypomniało mi się przeczytane kiedyś zdanie: „Hierarchia w Kościele jest wyrazem władzy pochodzącej od Boga. Dlatego też to jedynie św. Piotr otrzymał klucze, a nie tłum reformatorów wytrychy”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








