Kiedyś myślałam, że wakacje z parafią są tylko dla jakichś „świętych dzieci”, które nie widzą nic poza modlitwą. Myślałam, „ale to muszą być nudne ferie”. W końcu trafiłam do grupy ludzi, którzy nie wiedzieć jak, nakłonili mnie do spędzenia wakacji z Oazą. Było wspaniale! Prócz codziennej modlitwy, Mszy św., były tańce integracyjne, zabawy, ogniska. Nie dość, że pobyt nad jeziorem był czasem wspaniale spędzonym z przyjaciółmi, to jeszcze zbliżyłam się do Boga. Pomysł z podróżą poślubną do Ziemi Świętej uważam za piękny. Trzeba budować solidny fundament swojej miłości już od pierwszych dni wspólnego życia!
Mary
Piękne świadectwo na istnienie BOGA jako czegoś niesamowitego i prawdziwego; tylko pozazdrościć takiego urlopu
kris
My z mężem jedziemy teraz w lipcu w podróż poślubną na pielgrzymkę do Ziemi Świętej...
Basia i Krzyś
Wybrane komentarze internautów z www.onet.pl do artykułu ks. Macieja Kubiaka, „Aby nie wrócić mniejszym…” („Przewodnik Katolicki” nr 26/2007), dotyczącym postawy katolika na wakacjach.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









