Według stołecznej policji w Błękitnym Marszu Platformy Obywatelskiej uczestniczyło 11 tys. osób (wg...
Z dużej chmury mały deszcz. Tak najkrócej można podsumować to, co działo się w Warszawie podczas weekendu politycznych demonstracji i ulicznych wieców. Wbrew obawom obyło się bowiem bez awantur i starć demonstrantów, a wszystkie manifestacje miały spokojny przebieg.
Według stołecznej policji w „Błękitnym Marszu” Platformy Obywatelskiej uczestniczyło 11 tys. osób (wg organizatorów było ich 20 tys.).
„Zgromadziliśmy się, żeby powiedzieć głośno to, co czuje cała Polska; żeby powiedzieć: dość!” – mówił do zebranych szef PO Donald Tusk i apelował o jak najszybsze rozpisanie nowych wyborów parlamentarnych.
Z kolei na wiecu poparcia dla rządu, organizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość, było według policji ok. 8 tys. osób (zdaniem PiS – 10 tys.)
„Nie boimy się prawdy. Także prawdy o swych błędach. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. A my robimy dużo i chcemy robić dużo” – deklarował premier Jarosław Kaczyński, dodając: „Zwyciężymy, tym razem do końca”.
W trzeciej z organizowanych tego dnia w stolicy wielkich demonstracji, LPR-owskim „Marszu Białej Róży”, wzięło udział – zdaniem policji – ok. 2 tys osób.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









