Orchowo Dolne... Z okna plebanii widać drewnianą świątynię, której patronują Wszyscy Święci. Na niedzielne Msze św. ludzie przyjeżdżają tu 15-20 minut wcześniej. Modlą się, śpiewają... Potem następuje odsłonięcie figury Niepokalanej....
Nie ma drugiej takiej wsi. Dwa kościoły, dwie parafie... Granicy jednak nie wytyczono. Miejscowi mówią po prostu - Orchowo Dolne i Górne.
Orchowo Dolne... Z okna plebanii widać drewnianą świątynię, której patronują Wszyscy Święci. Na niedzielne Msze św. ludzie przyjeżdżają tu 15-20 minut wcześniej. Modlą się, śpiewają... Potem następuje odsłonięcie figury Niepokalanej. Słychać zgrzyt starego mechanizmu i obraz w ołtarzu głównym powoli unosi się w górę, ukazując złocistą postać Madonny. Niczym w prawdziwym sanktuarium.
Kiedyś było miastem
Kościół jest piękny... Drewniane sklepienie, zabytkowy ołtarz, ambona z Chrystusem Salwatorem i ten specyficzny, żywiczny zapach. Parafialne kroniki donoszą, iż został zbudowany w latach 1789-1792 staraniem Petroneli z Gałczyńskich Mlickiej i ówczesnego proboszcza - ks. Ignacego Gułkowskiego, którego portret do dziś wisi na ścianie zakrystii. A cóż wiadomo o samym Orchowie? W kronikarskich zapiskach wyczytać można, iż w 1506 roku osada ta zyskała prawa miejskie i była miejscem cotygodniowych targów, na które zjeżdżali kupcy z Trzemeszna, Strzelna, Mogilna i Wilczyna. Kiedy owe prawa utraciła, niestety, nie wiadomo.
Dziś Orchowo to typowa rolnicza wieś. Nieduże gospodarstwa, zadbane domostwa, trochę gruntów uprawnych. Cześć mieszkańców uprawia ziemię, część pracuje w okolicznych miastach, część żyje z rent i emerytur. Parafia liczy ponad 1100 mieszkańców i obejmuje 8 wiosek. Dwie z nich mają własne świątynie: Szydłówiec kościół filialny, a Osówiec kaplicę. Dzięki zaangażowaniu proboszcza ks. Rafała Wnuka oraz ofiarności parafian, w obu świątyniach udało się przeprowadzić konieczne naprawy i prace remontowe. Dokończono także, rozpoczęty przez poprzedniego proboszcza, remont kościoła parafialnego, który w roku ubiegłym zyskał oświetlenie zewnętrzne. Skąd pieniądze? - Częściowo od sponsorów, częściowo z dotacji - odpowiada ks. Wnuk. - Pomogli też parafianie, którzy przed ośmiu laty zadeklarowali, iż w każdą trzecią niedzielę miesiąca będą ofiarowywać na remont świątyni po 20 złotych. Oczywiście ci, którzy mogą i chcą, bo datek nie jest obowiązkowy.
W miarę możliwości
Ale są i cienie... Ksiądz Rafał Wnuk ubolewa nad rosnącą liczbą ludzi uciekających do miasta, nad wątłym zaangażowaniem młodych w życie Kościoła, nad coraz wyraźniejszymi oznakami laicyzacji i zeświecczenia. - Nie da się ukryć, iż te zjawiska są tu obecne - mówi. - Nie można jednak załamywać rąk. Trzeba działać i starać się, by aktywność apostolska nie malała, a rosła.
I aktywność tę widać... W parafii działa poradnictwo rodzinne, Apostolstwo Żywego Różańca, zespół charytatywny, zawiązuje się Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. W Adwencie i Wielkim Poście odbywają się parafialne katechezy dla młodzieży. Aktywni są też najmłodsi. Do Mszy św. służy 22 ministrantów, śpiewa chór dziewcząt, a kółko teatralne przygotowuje z okazji świąt i uroczystości patronalnych specjalne przedstawienia. Rokrocznie organizowane są także dożynki parafialne, majówki z okazji Dnia Matki, wspólne wyjazdy i pielgrzymki. Dniem szczególnym są tu jednak Zaduszki. Po wieczornej Mszy św. parafianie zapalają lampiony i udają się w procesji na cmentarz, by tam modlić się za swoich zmarłych.
Tekst i zdjęcie:
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









