Pod koniec ubiegłego roku Polonusi przekazali sumę 800 dolarów na prezenty świąteczne dla najmłodszych. Pozwoliło to na...
Kilkanaście lat temu grupa mieszkańców Koła wyemigrowała do USA. Osiedlili się w Chicago. Z czasem założyli klub "Koło nad Wartą". Prezesem klubu jest Bogumił Kokorzycki. Nasi rodacy, choć mieszkają tak daleko, od lat są sercem bardzo blisko kolskich dzieci.
Pod koniec ubiegłego roku Polonusi przekazali sumę 800 dolarów na prezenty świąteczne dla najmłodszych. Pozwoliło to na przygotowanie około dwustu paczek ze słodyczami. Z rąk Edyty Zabłockiej, nauczycielki ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Kole, córki Bogumiła Kokorzyckiego, torebki pełne słodkich przysmaków przyjmowali podopieczni Koła Pomocy Dzieciom o Niepełnej Sprawności Ruchowej, dzieci rodziców z Kolskiego Stowarzyszenia Głuchoniemych i innych stowarzyszeń. Uczniowie szkoły, w której pracuje Edyta Zabłocka, zaprezentowały zebranym maluchom przedstawienie sceniczne i pokaz taneczny. - Doroczny zwyczaj obdarowywania dzieci z Koła przez naszych rodaków mieszkających w USA stał się już tradycją. Mój ojciec i jego koledzy cieszą się, że mogą sprawić radość dzieciom z ich rodzinnego miasta. Natomiast dla mnie jest wielką przyjemnością, że mogę pośredniczyć w tak pożytecznej misji - powiedziała Edyta Zabłocka. Jej wypowiedź uzupełniła Stefania Skąpska, przewodnicząca Stowarzyszenia Głuchoniemych: - W imieniu obdarowanych dzieci i własnym, życzę dużo zdrowia wszystkim dobrodziejom z Chicago. Wierzę w ich dalszą, życzliwą pamięć o naszych stowarzyszeniach.
Najpiękniej dziękowały niepełnosprawne dzieci: symbolicznym bukietem kwiatów, piosenką i wierszem.
Tekst i zdjęcie:
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









