Należy także przypomnieć kpiny z naszego...
W przemówieniu z okazji świąt Wniebowzięcia Matki Bożej i Wojska Polskiego oraz 85-lecia "Cudu nad Wisłą" wypowiedział Pan w swojej ignorancji słowa "...ale to nie był cud". Gdyby to było prywatne wyznanie ateisty, byłoby jeszcze zrozumiałe. Jednak jest Pan prezydentem Polski i chrześcijańskiego Narodu, ponadto usłyszał to cały świat. [...]
Należy także przypomnieć kpiny z naszego Ojca Świętego, jakich dopuszczał się Pan za Jego świętego życia (sceny w Kaliszu), a więc szukając przy Nim tylko własnego prestiżu i zabezpieczenia interesów. Zatem wszystkie Pańskie słowa o patriotyzmie, służbie Ojczyźnie są zupełnie niewiarygodne, a nawet bluźniercze. [...]
Co do "Cudu nad Wisłą", wystarczy sięgnąć do spisanych świadectw ludzi mu współczesnych, swoich, jak i wrogów. Choć prawdą jest, że Bóg posługuje się ludźmi, również na naszych oczach Armia Czerwona wyszła z Ojczyzny bez walki, ale tego też Pan, jak widać, nie wie.
Szczęść Boże.
Roman Kozłowski
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









