Do owiec, które poginęły

Trzeba sobie nieustannie przypominać, że oprócz codziennej troski związanej z opieką duszpasterską nad tymi, którzy uczestniczą w praktykach religijnych, nie może nam zniknąć z pola widzenia troska o tych, którzy się pogubili i odeszli



Przełom tysiącleci był dla Kościoła w Europie okazją do refleksji nad stanem wiary i postawami mieszkańców Starego Kontynentu. Pośród wielu...
Czyta się kilka minut

Trzeba sobie nieustannie przypominać, że oprócz codziennej troski związanej z opieką duszpasterską nad tymi, którzy uczestniczą w praktykach religijnych, nie może nam zniknąć z pola widzenia troska o tych, którzy się pogubili i odeszli

Przełom tysiącleci był dla Kościoła w Europie okazją do refleksji nad stanem wiary i postawami mieszkańców Starego Kontynentu. Pośród wielu słów, które przyniósł tamten czas, szczególnie mocno utkwiło mi w pamięci jedno ze sformułowań zawartych w adhortacji "Ecclesia in Europa" Jana Pawła II. Dotyczy ono nowej ewangelizacji: "Można powiedzieć - jak zostało podkreślone na II Synodzie Biskupów dla Europy - że wyzwanie to polega często nie tyle na tym, by ochrzcić nowych nawróconych, ile na tym, by doprowadzić ochrzczonych do nawrócenia do Chrystusa i do Jego Ewangelii: w naszych wspólnotach trzeba poważnie zadbać o to, by nieść Ewangelię nadziei tym, którzy są dalecy od wiary czy też zaniechali praktykowania życia chrześcijańskiego" (47).

Oznacza to, że "wszędzie zachodzi potrzeba nowego głoszenia Ewangelii - również tym, którzy są już ochrzczeni" (tamże), ponieważ wielu jest takich, którym często nawet podstawy wiary i najbardziej zasadnicze pojęcia z nią związane nie są już znane. W praktyce zdarza się, że choć przyjęli chrzest święty, żyją często tak, jakby Chrystus nie istniał. Ograniczają się do powtarzania gestów i znaków, do uczestniczenia w praktykach religijnych, ale nie łączą tego z rzeczywistą akceptacją wszystkiego, co niesie wiara.

Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam o zadaniu poszukiwania "owiec, które poginęły". I nie jest to, bynajmniej, zadanie wyłącznie dla kapłanów. Może nawet bardziej niż kiedykolwiek, dzisiaj jest to zadanie dla ludzi świeckich, którzy " tych, "co poginęli" mają na co dzień obok siebie - w wielkomiejskich blokach, biurach, zakładach pracy oraz centrach handlu i rozrywki.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2005