Lata dwudzieste, lata trzydzieste...

Uroczystą Sumą odpustową pod przewodnictwem ks. bp. Bogdana Wojtusia zakończyły się dwudniowe uroczystości patronalne ku czci patrona parafii w Murowanej Goślinie - św. Jakuba Apostoła.



Obchody rozpoczęły się w sobotę, 24 lipca br. Jarmarkiem Jakubowym. Na Rynek tłumnie przybyli parafianie, mieszkańcy miasta, a także goszczący w nim turyści. Sobotnie popołudnie obfitowało w...
Czyta się kilka minut
Uroczystą Sumą odpustową pod przewodnictwem ks. bp. Bogdana Wojtusia zakończyły się dwudniowe uroczystości patronalne ku czci patrona parafii w Murowanej Goślinie - św. Jakuba Apostoła.

Obchody rozpoczęły się w sobotę, 24 lipca br. Jarmarkiem Jakubowym. Na Rynek tłumnie przybyli parafianie, mieszkańcy miasta, a także goszczący w nim turyści. Sobotnie popołudnie obfitowało w wiele atrakcji, gdyż organizatorzy postarali się o to, aby wystrój goślińskiego Rynku przypominał lata przedwojenne. Tak więc na bramach i murach wisiały szyldy w kolorach sepii przypominające, gdzie były kolonialki, składy drzewne i jadłodajnie. Właściciele okolicznych sklepów postarali się także o wystawy nawiązujące do epoki szalonych lat dwudziestych i trzydziestych. Na skwerze przed goślińską farą pojawiła się kawiarnia rodem z przedwojennego filmu, dzieci bawiły się na ulicy Zabawkowej, na słupach wisiały przedwojenne ogłoszenia, a na scenie z mieszkańcami rozprawiał o tym, jak to "drzewiej bywało" pradziadek Bolesław. - Jarmark Jakubowy organizujemy już po raz drugi wspólnie z Zarządem Miasta i Gminy Murowana Goślina - mówi proboszcz tutejszej parafii, ks. Ludwik Duda. - W ubiegłym roku tematem przewodnim obchodów były początki państwa polskiego. Mieszkańcy bardzo angażują się w organizację imprezy. Taka wspólna praca bardzo integruje lokalną społeczność - dodaje.

I rzeczywiście wśród uczestników wspólnej zabawy można było zauważyć członków Bractwa Kurkowego, którzy zbierali fundusze na letni wypoczynek dzieci. Na ten sam cel przeznaczono również pieniądze z loterii fantowej, w której wszyscy ochoczo uczestniczyli. Każdy los wygrywał. Sobotnie obchody zakończyła procesja eucharystyczna ulicami miasta, pod przewodnictwem ks. kan. Piotra Mameta, której trasę oświetlili mieszkańcy Murowanej Gośliny kilkuset pochodniami.

W niedzielne południe, 25 lipca br. rozpoczęła się uroczysta Suma odpustowa pod przewodnictwem ks. bp. Bogdana Wojtusia. W swej homilii odniósł się on do świadectwa życia św. Jakuba Ap. i przykładu jego wiary w Chrystusa, jako fundamentu, na którym każdy chrześcijanin powinien budować swoje życie. - Kto swoje życie opiera na Chrystusie, tak jak apostołowie, tego życie ma sens. Kto odrzuca Chrystusa, uważa, że może żyć w sposób dowolny. Dlatego tak ważne jest trwanie w modlitwie i Eucharystii - zakończył ksiądz biskup.

Po Mszy św. wszyscy zgromadzeni wysłuchali koncertu Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lotniczych w Poznaniu, a później uczestniczyli w losowaniu nagród głównych sobotniej loterii fantowej. Emocji nie brakowało. Szczęśliwe kupony losował ks. bp Bogdan Wojtuś. Główną nagrodę wygrała parafianka. W czasie losowania była na pielgrzymce w Licheniu. W jej zastępstwie nagrodę odebrała sąsiadka. - Warto pielgrzymować - z uśmiechem skomentował tę wygraną ks. biskup.

Tekst i zdjęcia:
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 31/2004