(...) Nie mogę zrozumieć stosunku Kościoła do alkoholu i narkotyków. Przecież jedno i drugie uzależnia, jedno i drugie zmienia nastrój. Kościół akceptuje alkohol, używa go nawet na Mszy, a zupełnie nie pozwala na jakiekolwiek branie narkotyków. Chyba by trzeba to przemyśleć, bo przecież marihuana jest nawet już prawnie dozwolona jako lekarstwo i na pewno nie robi większych szkód niż alkohol. Dlaczego więc Kościół tak krytykuje narkotyki? Też nie rozumiem tego, że wolno pić alkohol, ale księża mówią, że pijaństwo jest grzechem. O co tu chodzi?
Mam wrażenie po przeczytaniu Twego listu, że nasłuchałeś się wielu obiegowych i nie do końca prawdziwych opinii. Stąd też Twoja wiedza na temat używek wydaje się być niepełna i wprowadza Cię w błąd.
Ludzie od bardzo dawna używali rozmaitych napojów alkoholowych. Można powiedzieć, że stały się one częścią naszej kultury. Używano głównie piwa i wina jako napojów do posiłków. To było normalnością, że Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy użył wina. Nie spożywano wtedy kawy czy herbaty, lecz właśnie winem popijano jedzenie. To był zwykły, codzienny pokarm. Dlatego używamy wina podczas Mszy Świętej, kiedy to staje się ono dla nas Krwią Chrystusa.
Zawsze też ludzie używali alkoholu jako środka zmieniającego nastrój. Nawet w Piśmie Świętym jest cytat, że wino rozwesela serce człowieka. Możemy korzystać z daru Bożego, jakim jest alkohol, dla zdrowia i dla przyjemności. Picie alkoholu staje się złe, gdy człowiek zaczyna go nadużywać. Gdy za pomocą alkoholu próbuje urządzać swoje życie uczuciowe i duchowe. Zamiast więc szukać w swym sercu Boga, człowiek próbuje rozwiązać problemy za pomocą środka odurzającego, bo tak tu trzeba alkohol traktować. Staje się on swoistym bożkiem, dobrym sposobem na wszystko. Wtedy alkohol zaczyna oszukiwać. Pomaga w lepszym samopoczuciu, lecz na krótką metę, bo tak naprawdę człowieka niszczy. Rujnuje jego zdrowie, relacje z innymi, więź z Bogiem, poczucie własnej wartości, a ostatecznie uniemożliwia samodzielność, uzależnia. Dlatego więc nadużywanie alkoholu jest złem.
Z narkotykami rzecz się ma podobnie, ale w trochę innej skali. Poprzez wprowadzanie człowieka w, że tak to nazwę, "odmienne stany świadomości", jeszcze mocniej niż alkohol niszczą więź z Bogiem, życie społeczne i uczuciowe. O wiele silniej potrafią człowieka zniewolić i zniszczyć. Katechizm dopuszcza tylko jedną ewentualność użycia narkotyku - gdy ma on być lekarstwem, gdy może uśmierzać ból. Poza tą możliwością używanie narkotyków jest jednoznacznym złem.
Stąd właśnie bierze się taka różnica w traktowaniu przez Kościół jednego i drugiego. Alkohol mądrze używany jest dopuszczalny w życiu człowieka. Narkotyku nie da się używać z umiarem, o wiele głębiej ingeruje w ludzką osobowość oraz zdecydowanie szkodzi.
Pragnę mocno podkreślić jeszcze jedną sprawę. Chodzi o ludzi uzależnionych. Wiemy, że jest to choroba, a oni są nieszczęśliwymi ludźmi. Zazwyczaj pełni są samopotępienia dla siebie za to, że są uzależnieni. Nie są w pełni wolni i do końca odpowiedzialni za swoje czyny. Potrzeba im zrozumienia i pomocy, a nie oceny i pouczania.
Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwości. Nie daj się namówić na eksperymenty z środkami odurzającymi. Pokój i radość mogą prawdziwie zagościć w sercu człowieka tylko wtedy, gdy żyje się w zgodzie z Panem Bogiem i własnym sumieniem. Żaden środek chemiczny nie jest w stanie tego zastąpić.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








