Święto w żnińskiej sufraganii

W marcu br. Muzeum Kościelne działające przy parafii pw. św. Floriana w Żninie obchodziło swój mały jubileusz, gdyż od daty jego poświęcenia i otwarcia minęło już pięć lat. O początkach Muzeum, jak i jego dzisiejszym funkcjonowaniu opowiada kustosz - ks. Rafał Wojtczak.



Jak wspomina Ksiądz dzień otwarcia i poświęcenia Muzeum?



- Przyznam, że najbardziej utkwiły w mej pamięci...
Czyta się kilka minut
W marcu br. Muzeum Kościelne działające przy parafii pw. św. Floriana w Żninie obchodziło swój mały jubileusz, gdyż od daty jego poświęcenia i otwarcia minęło już pięć lat. O początkach Muzeum, jak i jego dzisiejszym funkcjonowaniu opowiada kustosz - ks. Rafał Wojtczak.

Jak wspomina Ksiądz dzień otwarcia i poświęcenia Muzeum?

- Przyznam, że najbardziej utkwiły w mej pamięci słowa ks. Abp. Henryka Muszyńskiego, który życzył, aby wszyscy przybywający do tego Muzeum mogli doświadczyć piękna sztuki sakralnej, a jednocześnie pogłębić w sobie wrażliwość na dobro, prawdę i piękno. Sama ceremonia otwarcia, która zgromadziła ponad 140 osób, wśród których nie zabrakło reprezentantów władz wojewódzkich, samorządowych, kapłanów oraz wybitnych przedstawicieli świata nauki i sztuki, była niezwykłym wydarzeniem i wpisała się w najnowszą historię miasta.

Czym Kustosz Muzeum mógłby się dziś pochwalić? Czy pięć lat funkcjonowania tej placówki można uznać za owocne?

- Przede wszystkim cieszę się z tego, że Muzeum wrosło już w szczególny, kulturowy klimat Pałuk. Przez pięć lat działalności otrzymałem wiele wspaniałych eksponatów. Niektóre z nich były w złym stanie, ale dzięki wiedzy i odrobinie cierpliwości przywrócone zostały do dawnej świetności. Wyczyszczenie i konserwacja obrazów, naczyń liturgicznych wymaga niemałej precyzji i niekiedy benedyktyńskiej cierpliwości. Nie można również pozwolić, aby uległy estetycznej degradacji. Cieszy i raduje moje kapłańskie serce również fakt, że przez ten okres działalności Muzeum zwiedziło wiele osób, głównie młodzież i dzieci, które w ramach lekcji religii czy też historii miały okazję zapoznać się z tym, z czego wyrośliśmy i co tworzyli nasi ojcowie.

Co do planów na przyszłość, mogę powiedzieć, że moim pragnieniem jest, aby zorganizować w naszym mieście wystawę portretów trumiennych. Jednocześnie korzystając z okazji piątej rocznicy otwarcia Muzeum, chciałbym podziękować wszystkim ofiarodawcom eksponatów - ks. proboszczom i osobom prywatnym, bardzo często anonimowym.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2004