Czy wagary są grzechem?

(...) Mam takie jedno proste pytanie: czy chodzenie na wagary jest grzechem?Iza

W zasadzie mógłbym odpowiedzieć na to pytanie o wagary jednym słowem, lecz zdaję sobie sprawę, że potrzeba tu szerszego wyjaśnienia. Tak więc pozwól, że na proste pytanie udzielę długiej odpowiedzi.

Zdecydowanej większości uczniów szkoła kojarzy się źle. Z nudą, z brakiem szacunku ze strony nauczycieli,...
Czyta się kilka minut

(...) Mam takie jedno proste pytanie: czy chodzenie na wagary jest grzechem?

Iza

W zasadzie mógłbym odpowiedzieć na to pytanie o wagary jednym słowem, lecz zdaję sobie sprawę, że potrzeba tu szerszego wyjaśnienia. Tak więc pozwól, że na proste pytanie udzielę długiej odpowiedzi.

Zdecydowanej większości uczniów szkoła kojarzy się źle. Z nudą, z brakiem szacunku ze strony nauczycieli, ze zmarnowanym czasem, głupim obowiązkiem. Jest złem koniecznym. Chodzą do szkoły, bo muszą, nie znajdują w nauce żadnej przyjemności. Szkoła kojarzy się ze zniewoleniem, a młodzi chcieliby być wolni i na luzie. Wagary natomiast to właśnie ta wolność, luz, spokój, dużo wolnego czasu dla siebie. Tak więc w najprostszym rozróżnieniu, z punktu widzenia ludzi młodych, szkoła jest zła, wagary dobre.

Jeżeli powiemy uczniowi, że wagary są złem i grzechem, to zamruga oczami ze zdziwienia i zapyta, czy jesteśmy zdrowi na umyśle. On bowiem myśli i czuje coś zupełnie innego. Myli się, to prawda, ale jak go o tym przekonać?

Wydaje mi się, że niewielu młodych ludzi jest świadomych tego, że nauka jest sposobem budowania swej przyszłości. Uważają, że młodość to czas na zabawę, a szkoła i nauka im w tym przeszkadza. Ta krótkowzroczność jest chyba w głównej mierze odpowiedzialna za postrzeganie wagarowania jako czegoś dobrego. My, dorośli, też nie zawsze lubimy naszą pracę, nasze obowiązki. Lecz patrzymy w przyszłość dalej i wiemy, że trzeba zacisnąć zęby i wytrwać. A młodzież dopiero się tego uczy.

Wagary są zatem wyrazem braku odpowiedzialności i dowodem krótkowzroczności. Mam też taką prośbę do Ciebie, Izo, i do Twoich rówieśników. Zapytajcie, co o tym myślą Wasi rodzice. Oni postrzegają Wasze wagary jako zawiedzione zaufanie, zmarnowanie ich pracy i wysiłku, lekceważący stosunek do obowiązków i wymagań, jakie Wam stawiają. Dla każdego rodzica wiadomość o wagarach dziecka to swoisty cios i powód do bólu. Tak więc warto spojrzeć na wagary w aspekcie krzywdy czynionej nie tylko samemu sobie, lecz też najbliższym.

Z punktu widzenia katechety i nauczyciela powiem też, że wagarujący uczeń przestaje być w środowisku nauczycieli traktowany poważnie. Skoro on lekceważy swoje sprawy, to nikt z nauczycieli nie będzie się troszczył o jego dobro. Nauczyciele nie lubią wagarów i wagarowiczów. Bo uciekając ze szkoły, okazują im brak szacunku i zrozumienia.

Krótko też wspomnę o tym, że zaniedbanie obowiązków szkolnych jest też krzywdą wymierzoną we wspólnotę. Konkretnie mam na myśli społeczeństwo. Dzięki pieniądzom podatników macie okazję do korzystania z oświaty publicznej, nieważne, jaka ona jest. Wagarując, marnujecie środki, które społeczeństwo Wam daje na dobry start w życie. Warto mieć świadomość tego, żeby później nie narzekać, że nikt mi w życiu nie pomógł.

Mam nadzieję, że dostrzegasz teraz, jak bardzo złożony jest problem wagarów. Choć rozumiem uczniów i ich pragnienie wolności, to jednak i Twoją uwagę zwracam na niewątpliwe zło, jakie niosą ze sobą wagary. Zresztą myślę, że wielu uczniów zdaje sobie z tego sprawę. Wiedzą, że za chwile wolności i przyjemności trzeba nieraz ponieść przykre konsekwencje. Trzeba więc teraz odpowiedzieć prosto i jasno na pytanie: tak, wagary są grzechem. Ponieważ niosą ze sobą wielorakie złe skutki. I choć pewnie każdemu uczniowi czasem taki grzech się zdarzy, to jednak pracujmy nad tym, by go nie popełniać. Jeśli bowiem nie szanujemy siebie i innych, to w gruncie rzeczy nie szanujemy też Boga i czasu, który nam dał. A na to chrześcijanin nie powinien sobie pozwalać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2003