Zamiłowanie do...
Moja praca - rzemiosło i sztuka. Myślę o niej w ten sposób, bo nie jestem w stanie orzec, czy jest bardziej pierwszym czy drugim... Wiem jednak na pewno, że by stworzyć coś pięknego, muszę w nią włożyć całe swoje serce - mówi gnieźnieński artysta-plastyk Zenon Krzyżanowski, twórca oryginalnych miedzianych płaskorzeźb zdobiących wiele kaplic i kościołów.
Zamiłowanie do sztuk plastycznych towarzyszy mu od dziecka. Od najmłodszych lat szkicował, malował, a nawet rzeźbił, jednak żadna z tych form wypowiedzi nie dawała mu wystarczającego zadowolenia. Szukał innej, bardziej nowatorskiej i znalazł... w tworzeniu obrazów na miedzianej blasze. Jak przyznaje, jest to dość skomplikowane i czasochłonne, jednak efekt końcowy i przyjemność tworzenia wynagradzają wszelkie trudy.
- Gdy się kocha to, co się robi, czas przestaje się liczyć - mówi - Najważniejszy staje się sam proces tworzenia. Bywa, że pochłania on kilkanaście godzin dziennie, trwa nieprzerwanie kilka miesięcy, ale warto, bo moment ukończenia pracy, chwila gdy można wreszcie zobaczyć efekt końcowy, rekompensuje cały włożony wysiłek.
Zanim jednak owa chwila nastanie, konieczne jest wykonanie szeregu skomplikowanych czynności, które rozpoczyna przeniesienie szkicu późniejszej płaskorzeźby na miedzianą blachę. Blachę tę przykleja się następnie "na gorąco" na tak zwaną masę cyzelarską czyli mieszankę smoły, cegły oraz gipsu i cierpliwie wyklepuje specjalnym młoteczniem od wewnątrz - jakby w lustrzanym odbiciu. (...)
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









