Ostatnie 10 lat to czas poradników. Furorę robią książki mówiące o tym, jak zrobić to, a jak tamto. Co, żeby dziecko było optymistą, co, żeby zdobyć kobietę, a co, żeby utrzymać przy sobie mężczyznę, jak odmawiać, a jak być asertywnym, jak schudnąć i jak postępować z toksycznymi rodzicami, no i oczywiście, jak osiągnąć sukces. Bridget Jones miała całą biblioteczkę...
Ostatnie 10 lat to czas poradników. Furorę robią książki mówiące o tym, jak zrobić to, a jak tamto. Co, żeby dziecko było optymistą, co, żeby zdobyć kobietę, a co, żeby utrzymać przy sobie mężczyznę, jak odmawiać, a jak być asertywnym, jak schudnąć i jak postępować z toksycznymi rodzicami, no i oczywiście, jak osiągnąć sukces. Bridget Jones miała całą biblioteczkę poradników, a jednak nie bardzo jej się udawało, prawda? Gdy urodziłam swoje pierwsze dziecko, też miałam całą półkę z poradnikami. Ale ten poradnik jest inny: nie ma w nim presji odniesienia sukcesu. W gruncie rzeczy całą jego treść oddaje zdanie: jeśli dziecko uwierzy, że Bóg jest i je kocha gratis, miłością bezwarunkową, to cała reszta będzie naprawdę prosta. Jak ma dziecko uwierzyć? - tylko patrząc na nas, rodziców, na świadectwo naszego życia. Szanuję tą książkę, bo nie ma w niej żadnego moralizatorstwa, które rodzice uwielbiają niestety, a dzieci nie znoszą. Nie trzeba jej czytać "jednym ciągiem", można dawkować sobie po trochu i w razie potrzeby, gdy pojawi się problem. A autorka nie unika trudnych tematów: upośledzenia dziecka, odrzucenia wiary przez zbuntowanego nastolatka, cierpienia i choroby, śmierci najbliższych.
To bardzo wartościowa książka, dla wielu rodzin będzie na pewno dużą pomocą i oparciem. Powinna się znaleźć na każdej półce - niekoniecznie tej z poradnikami.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









