Kobieta w RŚA musi być stanowcza, silna, nieugięta, wytrwała, bo jej codzienność jest trudna. Jej pozycja społeczna – tragiczna. Dominująca poligamia niszczy jej życie rodzinne.
Są kobiety, które zgadzają się na poligamię w zamian za dach nad głową i możliwość wychowywania dzieci. Zrozumiałam takie podejście dopiero, kiedy dowiedziałam się, że kobieta bezdzietna w kulturze Afryki Środkowej to wiedźma, czarownica. Kobiety panicznie boją się niepłodności – bardziej niż posiadania dużej liczby dzieci. Poligamia niszczy serce kobiety, zmuszając ją do zgody na dzielenie swoich emocji, miłości do mężczyzny, a czasami nawet domu z inną kobietą. W takim układzie kobieta musi też liczyć się z chorobami, w tym z HIV. Poligamia utwierdza kobietę w przekonaniu, że nie zasługuje na bezwarunkową miłość, że nikt się o nią nie zatroszczy i że może liczyć tylko na siebie. Przekłada się to na wychowanie dzieci w duchu obojętności i chłodu emocjonalnego.
Dziewczynki
Przeciętna dziewczynka w RŚA wstaje o 5.00 rano. Najpierw zamiata wokół domu, potem idzie po wodę z bidonem na głowie albo wózkiem, który ciągnie. Kiedy wróci, pomaga matce zrobić śniadanie, ubiera młodsze rodzeństwo. Dopiero potem sama się myje, ubiera i wychodzi do szkoły. Zdarza jej się marzyć o byciu lekarką albo nauczycielką, ale najczęściej chce mieć jak najszybciej dzieci, bo boi się być oskarżona o czary. W większości przypadków pierwsze dziecko ostatecznie wychowuje sama. Pod warunkiem, że urodzi. W RŚA dziewczynki często zmuszane są do aborcji. Dziewczynka chodzi do szkoły, ma wielkie marzenia, ale kiedy wraca do domu, najczęściej słyszy, że musi znaleźć sobie męża, żeby mogła się wyprowadzić i nie obciążać dłużej rodziny.
Joanne
Joanne jest piękną kobietą z europejskimi rysami twarzy. Pojawiła się na misji w Bagandou, kiedy byłam dyrektorką tamtejszego szpitala misyjnego. Miała czwórkę dzieci i mężczyznę swojego życia – Chrisa. Na początku w Bagandou żyło im się bardzo dobrze. Oboje katolicy, zakochani i szczęśliwi. Chris pracował w kopalni diamentów. Którejś soboty przyniósł do domu osiem milionów franków (ponad 58 tysięcy złotych), za które kupił soki i piwo dla całej wioski. Resztę pieniędzy roztrwonił, co ostatecznie doprowadziło go do zdrady. Miesiąc później miał kolejną kobietę, i kolejną. W sumie miał ich sześć.
Joanne przyszła na misję szukać pracy, kiedy pieniądze Chrisa się skończyły. Postanowiła pracować i wybudować dom w Bangi (stolicy), aby zamieszkać tam z dziećmi. Któregoś dnia przyszła bardzo smutna, a na jej brązowej twarzy widać było szaro-fioletowe plamy. Wtedy zrozumiałam, że jest bita. Od tego dnia brała tylko część wypłaty, a resztę odkładała na misyjnym koncie w tajemnicy przed Chrisem, który coraz częściej ją bił. Jedna z awantur skończyła się gwałtem. Tej nocy począł się mały Izrael. Wtedy misjonarze postanowili pomóc Joanne w budowie domu i wyjeździe.
Podczas drugiej edycji szkolenia „Bezpieczna Mama” spotkałam ją w stolicy. Pracuje i sama wychowuje Izraela i resztę swoich dzieci. Kiedy ją zobaczyłam, rozpłakałam się. A ona powiedziała, żebym przestała, „bo przecież Pan Bóg ją kocha”. Joanne jest dla mnie wzorem matczynej miłości, odwagi, poświęcenia i radości z życia. Czy jest twarda? Tak, jest twarda jak skała, ale bardzo mądra. Stała się dla mnie światełkiem nadziei, że życie kobiet w RŚA kiedyś się zmieni.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.




